9 Minuty
Rosnące wymagania obliczeniowe nowoczesnej sztucznej inteligencji nie wynikają wyłącznie z lepszych algorytmów — to przede wszystkim efekt potężnych, wyspecjalizowanych układów scalonych, które potrafią wykonać biliony operacji szybciej i taniej niż tradycyjne procesory. W artykule tłumaczę, czym są układy AI, jak działają, dlaczego zastępują procesory ogólnego przeznaczenia i jakie konsekwencje ma ich koncentracja w wybranych krajach.
Jak działają układy AI i czym różnią się od CPU?
W uproszczeniu: „układy AI” to rodzaj procesorów zaprojektowanych tak, by maksymalizować wydajność obliczeń typowych dla głębokich sieci neuronowych (DNN). Zamiast wykonywać zadania sekwencyjnie, jak klasyczny procesor (CPU), układy te realizują setki tysięcy równoległych operacji — dokładnie tego wymaga np. mnożenie macierzy i sumowanie wyników podczas treningu modeli.
Główne rodzaje układów AI to GPU (karty graficzne), FPGA (programowalne macierze bramek) i ASIC (układy o specyficznym zastosowaniu). GPU od lat dominują etapy badań i treningu, bo oferują dużą liczbę rdzeni obliczeniowych gotowych do masowych działań równoległych. FPGA są elastyczne i chętnie wykorzystywane tam, gdzie trzeba dostosować sprzęt do konkretnego zadania w czasie rzeczywistym — np. przy przetwarzaniu sygnałów w urządzeniach brzegowych. ASIC natomiast to układy zaprojektowane od podstaw pod konkretny algorytm — oferują najwyższą efektywność energetyczną i szybkość, ale tracą elastyczność.

Kluczowe cechy projektowe
- Równoległość: zamiast jednego, szybkiego rdzenia — tysiące prostych jednostek pracujących jednocześnie.
- Niższa precyzja obliczeń: obliczenia z mniejszą liczbą bitów (np. zmiennoprzecinkowe 16-bitowe lub nawet kwantyzacje 8‑bitowe) są wystarczające dla wielu modeli, co zmniejsza wymagania sprzętowe.
- Przyspieszenie dostępu do pamięci: szybkie buforowanie i lokalne pamięci pozwalają uniknąć wąskich gardeł przy przenoszeniu danych.
- Specjalne języki i biblioteki: oprogramowanie (np. CUDA dla GPU) pozwala efektywnie mapować obciążenia AI na strukturę układu.
Dzięki tym rozwiązaniom układy AI mogą być dziesiątki, a często setki lub tysiące razy bardziej wydajne niż CPU dla typowych zadań ML, czyli uczenia i inferencji sieci neuronowych.
Dlaczego najnowsze układy są niezbędne do treningu i wdrażania modeli?
W miarę jak sieci neuronowe rosną (liczba parametrów i warstw), rośnie też zapotrzebowanie na moc obliczeniową i pamięć. Trening czołowych modeli może trwać tygodnie i kosztować dziesiątki milionów dolarów — w skrajnych przypadkach mówi się nawet o stawkach rzędu 100 milionów USD. To nie retoryka: to realne bilanse wydatków na komputery, energię i chłodzenie w największych laboratoriach AI.

Stare układy — czy to starsze generacje GPU, czy ogólne CPU — generują znacznie wyższe koszty operacyjne: wolniejsze tempo przetwarzania, większe zużycie energii i konieczność rozproszenia obciążeń na większą liczbę maszyn. To z kolei przekłada się na dłuższy czas treningu i zwiększone koszty eksploatacji. W krótkim podsumowaniu: bez nowoczesnych, wyspecjalizowanych układów wiele badań i wdrożeń na granicy możliwości technologicznych stałoby się ekonomicznie nieopłacalne lub czasowo niemożliwe.
Różnica wydajnościowa jest porównywalna do dekad rozwoju według prawa Moore’a: układ AI tysiąc razy wydajniejszy niż CPU oznaczałby skok odpowiadający wielu latom klasycznego wzrostu gęstości tranzystorów.
Prawo Moore’a, miniaturyzacja i kosztowny próg skali
Przez dekady postęp w branży półprzewodników napędzała miniaturyzacja tranzystorów — znana jako prawo Moore’a — które niemal co dwa lata podwajało liczbę tranzystorów na chipie. To pozwalało na stałe wzrosty szybkości i efektywności energetycznej. Dziś jednak skala miniaturyzacji osiąga granice fizyczne: tranzystory mają rozmiary rzędu kilku atomów, a dalsze zmniejszanie prowadzi do problemów inżynieryjnych i lawinowego wzrostu kosztów projektowania i produkcji.
W efekcie: koszty budowy i eksploatacji fabryk (tzw. fabs), inwestycje w sprzęt do litografii oraz zatrudnianie wysoko wykwalifikowanych inżynierów rosną szybciej niż korzyści wynikające z kolejnych generacji prostych procesorów. To zjawisko przyczyniło się do narastającego popytu na rozwiązania wyspecjalizowane: skoro dalsze usprawnienia ogólnych CPU stają się droższe i wolniejsze, opłaca się projektować dedykowane układy AI, które maksymalizują efektywność tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne.
Industrialne trendy: kto kontroluje projektowanie i produkcję?
Rynkowa przewaga w sektorze układów AI rozkłada się nierównomiernie. Firmy z USA dominują w projektowaniu układów i w tworzeniu narzędzi EDA (Electronic Design Automation) niezbędnych do ich opracowania. Fabrykacja zaawansowanych chipów koncentruje się głównie na Tajwanie, Korei Południowej i w niewielkim stopniu w Stanach Zjednoczonych; kraje te dysponują technologią i zapleczem produkcyjnym na poziomie potrzebnym do wytwarzania układów o najmniejszych wymiarach procesu technologicznego.
Równie istotny jest rynek urządzeń do produkcji półprzewodników: firmy z Holandii, Japonii i Stanów Zjednoczonych kontrolują dostawy zaawansowanych maszyn litograficznych i testowych. Wszystko to sprawia, że łańcuch wartości — od projektu po produkcję — jest skomplikowany i geopolitycznie podatny na zakłócenia lub regulacje eksportowe.
W odpowiedzi na strategiczne znaczenie układów AI, rządy rozważają ograniczenia dotyczące eksportu technologii i oprogramowania projektowego. To naturalne: kontrola nad przepływem sprzętu, który umożliwia rozwój zaawansowanych systemów AI, ma bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo narodowe. Jednak skuteczne śledzenie „technologii AI” jest trudne — o wiele łatwiej jest monitorować fizyczne komponenty niż algorytmy i dane.
.avif)
Gdzie stosuje się poszczególne rodzaje układów?
W praktyce role GPU, FPGA i ASIC rozdzielają się w zależności od etapu i wymagań aplikacji:
- GPU: preferowane przy treningu dużych modeli ze względu na świetne wsparcie programistyczne i szeroką dostępność mocy równoległej.
- FPGA: używane tam, gdzie potrzeba niskich opóźnień i elastyczności (np. w urządzeniach brzegowych, telekomunikacji, przemyśle).
- ASIC: stosowane tam, gdzie priorytetem jest najwyższa efektywność energetyczna i koszt operacyjny przy dużej skali (np. centra danych, urządzenia masowego użytku).
Wybór między elastycznością a efektywnością to strategiczna decyzja projektowa — i ekonomiczna: ASIC może wymagać lat projektowania i dużych nakładów na prototypy, ale przy dużej skali zwraca się przewagą kosztową.
Expert Insight
„Widzimy dziś analogię do ery silników spalinowych — kiedyś powszechne i uniwersalne, teraz zastępowane przez jednostki zoptymalizowane do konkretnych zadań. W AI kluczowa jest nie tylko surowa moc obliczeniowa, lecz także efektywność energetyczna i integracja pamięci. Te elementy decydują, czy nowy model będzie opłacalny i skalowalny” — mówi dr Marek Nowak, inżynier systemów obliczeniowych z doświadczeniem w projektach kosmicznych. „Dla laboratoriów i firm oznacza to konieczność planowania infrastruktury obliczeniowej na lata naprzód oraz współpracy z partnerami przemysłowymi, którzy oferują dostęp do najnowocześniejszych chipów i narzędzi EDA.”
Taka perspektywa podkreśla, że technologia to nie tylko pojedynczy układ — to cały ekosystem: projektanci, narzędzia programistyczne, fabryki, dostawcy sprzętu produkcyjnego i polityka handlowa.

Konsekwencje dla konkurencyjności i bezpieczeństwa narodowego
Skoncentrowanie zaawansowanych mocy produkcyjnych i projektowych w rękach niewielu krajów rodzi strategiczne pytania. Kto kontroluje dostęp do najnowszych układów, ma przewagę w tworzeniu i wdrażaniu systemów AI o znaczeniu militarnym, gospodarczym i cywilnym. Z tego powodu administracje państwowe analizują możliwości ograniczeń eksportowych lub inwestycji w krajowe zdolności produkcyjne.
Równocześnie rozwój układów AI napędza nowe branże: optymalizacje sprzętowe przekładają się na mniejsze centrum danych, niższe zużycie energii i nowe zastosowania — od medycyny poprzez autonomiczne systemy transportowe, aż po badania kosmiczne. Zatem posiadanie przewagi technologicznej w układach AI to także impuls rozwojowy dla całej gospodarki.
Nie można jednak zapominać o ryzykach: monopolizacja produkcji lub ograniczenia eksportowe mogą powodować napięcia geopolityczne oraz stymulować wysiłki izolacyjne w innych krajach, co z kolei wpływa na globalne łańcuchy dostaw i koszty.
Przyszłość: co dalej dla układów AI?
W nadchodzących latach prawdopodobnie zobaczymy kilka równoległych trendów: dalszą specjalizację układów dla konkretnych rodzajów modeli (np. sieci transformatorowe, modele multimodalne), rozwój architektur heterogenicznych łączących różne typy układów w jednej strukturze obliczeniowej oraz zwiększone inwestycje w technologie produkcyjne, które pozwolą sprostać kosztom i skali popytu.
Równie ważne będą innowacje w oprogramowaniu: algorytmy, które potrafią lepiej kompresować modele, redukować potrzebę precyzji lub wykorzystać efektywne techniki rozproszonego trenowania, mogą zmniejszyć presję na najdroższą infrastrukturę. Jednocześnie inwestycje w EDA i automatyzację projektowania układów przyspieszą czas wprowadzania nowych rozwiązań na rynek.
Dla państw i przedsiębiorstw kluczowa będzie strategia: czy inwestować w własne zdolności produkcyjne, czy budować partnerstwa i ekosystemy, które zapewnią dostęp do najnowocześniejszych chipów? Odpowiedź będzie miała wpływ na konkurencyjność, bezpieczeństwo oraz tempo innowacji w kolejnej dekadzie.

Wnioski
Układy AI nie są tylko kolejnym etapem w ewolucji komputerów — to fundament współczesnej i przyszłej sztucznej inteligencji. Ich unikalne cechy — równoległość obliczeń, niższa precyzja tam, gdzie wystarcza, zoptymalizowany dostęp do pamięci i specjalistyczne oprogramowanie — czynią je znacznie bardziej efektywnymi niż tradycyjne procesory dla zadań ML. W efekcie dostęp do najnowszych układów decyduje dziś o tym, kto może rozwijać, trenować i wdrażać najbardziej zaawansowane systemy AI w rozsądnym czasie i przy akceptowalnych kosztach.
To z kolei pociąga za sobą implikacje przemysłowe i geopolityczne: koncentracja projektowania i produkcji w wybranych krajach stwarza zarówno przewagi konkurencyjne, jak i potencjalne punkty tarcia. Długofalowo, odpowiednia polityka, inwestycje w infrastrukturę i międzynarodowa współpraca będą kluczowe, by technologia służyła szerokiemu dobru i minimalizowała ryzyka związane z monopolizacją zasobów.
Zostaw komentarz