Sam Altman i wpływ manipulacji w świecie sztucznej inteligencji

Sam Altman i wpływ manipulacji w świecie sztucznej inteligencji

Komentarze

5 Minuty

Sam Altman, budując jedną z najpotężniejszych firm w dziedzinie sztucznej inteligencji, od zawsze budził szczególne zainteresowanie – od podziwu, przez podejrzliwość, aż po strach. Najnowszą iskrą jest obszerne śledztwo przygotowane przez magazyn The New Yorker, które ukazuje szefa OpenAI jako mistrza perswazji, potrafiącego przekonywać nawet największych sceptyków, zostawiając ich potem z pytaniem, na ile jego słowa można traktować poważnie.

Z artykułu wynika, że według wielu branżowych insiderów, Altman jest osobą zafascynowaną swoją sympatią w oczach innych, ale bez skrupułów mówi to, co w danym momencie zapewni mu poparcie otoczenia. Jeden z byłych członków zarządu OpenAI poszedł jeszcze dalej, nazywając go „sociopatą” i twierdząc, że Altman potrafi być zaskakująco obojętny na skutki naginania prawdy.

Dopracowana prezentacja i zmienne granice

The New Yorker sugeruje, że największą siłą Altmana nie jest genialność techniczna, lecz umiejętność doskonałego dostosowania się do emocji rozmówców. Potrafi czytać nastroje w otoczeniu i odzwierciedlać priorytety inżynierów, inwestorów czy regulatorów, prezentując się jako ten, który najlepiej zadba o ich interesy.

Zdaniem krytyków taka cecha bywa jednak pułapką. W artykule Altman jawi się jako osoba wykorzystująca temat bezpieczeństwa AI jako narzędzie perswazji, uspokajając zaniepokojonych, a następnie zmieniając kierunek działania, kiedy presja opada. Zarzut dotyczy nie tylko jego ambicji, lecz także opierania ich na obietnicach, które szybko mogą stać się nieaktualne.

Początkowo ostrzegał o tym Aaron Swartz, nieżyjący już programista i aktywista internetowy, który znał Altmana z początków działalności Y Combinator. Jak twierdzi The New Yorker, Swartz ostrzegał znajomych, by mu nie ufać. „On zrobi wszystko”, mówił. Słowa te, wobec ogromnego wpływu Swartza na kulturę technologiczną, nabierają dziś szczególnej wagi.

W artykule poruszono także poważny zarzut ze strony siostry Altmana, która skierowała przeciwko niemu cywilny pozew, oskarżając o lata wykorzystywania seksualnego, które miało rozpocząć się we wczesnym dzieciństwie. Altman, jego matka i bracia zaprzeczają tym oskarżeniom. Zarzuty te pozostają elementem szerzej prowadzonej debaty publicznej wokół osoby, której wpływ znacznie wykracza poza Dolinę Krzemową.

Jeszcze wyraźniej profil Altmana zaznacza się w biznesie. Kilka osób cytowanych przez The New Yorker opisuje go nie jako inżyniera-wynalazcę, lecz jako wytrawnego negocjatora, który potrafi przekonać inwestorów, menedżerów i współpracowników, że ich wartości są jego wartościami.

Jeden z menedżerów branży technologicznej określił te działania jako „sztuczki Jedi”. Sformułowanie jest barwne, ale sens dosadny – ludzie wychodzą z rozmowy przekonani i zmotywowani, by potem zorientować się, że grunt pod nimi się zmienił.

Jeden z najbardziej wymownych przykładów z raportu dotyczy Dario Amodei, obecnego prezesa Anthropic, a wcześniej menedżera OpenAI, który odszedł, by zbudować konkurencyjną firmę stawiającą na bezpieczeństwo AI. Według materiałów przejrzanych przez The New Yorker, Amodei podczas negocjowania dużej inwestycji Microsoftu w 2019 roku, walczył o pakiet zabezpieczeń. Altman przystał na nie – teoretycznie. Jednak tuż przed finalizacją umowy, pojawił się nowy zapis podważający najważniejszy punkt – Amodei domagał się wyjaśnień, a Altman zaprzeczył, jakoby taki zapis istniał, mimo że Amodei przeczytał go na głos.

W artykule pojawia się także Satya Nadella, prezes Microsoftu, jako kolejny menedżer, który poczuł efekty współpracy z Altmanem. Według źródeł w Microsoft, relacje te były napięte z uwagi na wielokrotne spory dotyczące realizacji umów i oczekiwań. Jeden z dyrektorów stwierdził, że Altman „zniekształcał, renegocjował i łamał ustalenia”, co świadczy raczej o stałym wzorcu postępowania niż pojedynczym incydencie.

Bieżący rok przyniósł kolejny punkt zapalny. W dniu, gdy OpenAI ogłosiło Microsoft wyłącznym dostawcą dla swoich modeli pamięciowych, zawarło także osobną umowę z Amazon na kwotę 50 miliardów dolarów, dotyczącą platformy Frontier dla agentów AI. Według artykułu, Microsoft był gotowy podjąć kroki prawne, by zakwestionować ten ruch. W branży zdominowanej przez ostrą rywalizację, taka sytuacja może natychmiast przetasować dotychczasowe sojusze.

Nie wszyscy jednak w artykule widzą w Altmanie czarny charakter. Sue Yoon, była członkini zarządu OpenAI, przedstawiła inne spojrzenie. Jej zdaniem nie jest sprytnym manipulatorem, a raczej osobą, która sama daje się porwać własnej wizji, nawet jeśli nie odpowiada ona już rzeczywistości.

„Sam zbytnio wierzy w siebie”, uważa Yoon. „Podejmuje więc działania, które dla zwykłego człowieka są absurdalne. Ale on nie żyje w realnym świecie.”

To być może najbardziej wymowna opinia w całym raporcie. W wyścigu po sztuczną inteligencję, wiara staje się walutą, perswazja siłą, a pewność siebie potrafi przenosić miliardy. Ale kiedy obietnice zaczynają się chwiać, partnerzy szybko to zauważają. Wówczas jako pierwsze pęka zaufanie.

Zostaw komentarz

Komentarze