3 Minuty
Obciążenie reklamowe na YouTube przestaje być zwykłą niedogodnością i zaczyna wystawiać cierpliwość użytkowników na próbę. Widzowie zgłaszają coraz trudniejsze do zignorowania zjawisko: 90-sekundowe reklamy nie do pominięcia pojawiające się w aplikacji YouTube na telewizory smart.
Pierwsze skargi pojawiły się na Reddit, gdzie wielu użytkowników informowało, że podczas oglądania YouTube na podłączonych do internetu telewizorach natknęli się na te wyjątkowo długie bloki reklamowe. Sprawę komplikuje fakt, że według oficjalnej polityki reklamowej YouTube, niepomijalne reklamy w aplikacji na TV nie powinny przekraczać 30 sekund. Innymi słowy, relacje użytkowników wskazują na emisję spotów znacznie dłuższych niż przewiduje to polityka firmy.
To spory skok względem wcześniejszych doniesień. Zaledwie kilka tygodni temu YouTube potwierdził wprowadzenie 30-sekundowych reklam nie do pominięcia na telewizorach. Już wtedy był to sygnał zaostrzenia polityki monetyzacji. Teraz 90-sekundowe bloki reklam sugerują, że nacisk na użytkowników jest jeszcze intensywniejszy.

Narastający nacisk na widzów korzystających z YouTube na telewizorach
W aplikacji mobilnej YouTube limit dla reklam nie do pominięcia wynosi 15 sekund. Na telewizorach to 30 sekund. Jeśli więc najnowsze doniesienia są prawdziwe, Google albo po cichu testuje dłuższe formaty reklam, albo wypuszcza je do szerszej grupy odbiorców bez zapowiedzi.
Dla widzów taka zmiana utrudnia korzystanie z serwisu. Darmowy YouTube na telewizorze coraz mniej przypomina lekką usługę streamingową, a coraz bardziej klasyczną telewizję kablową, gdzie długie bloki reklam są normą i nie można ich przewinąć.
Właśnie z tego rodzi się frustracja. Trzydzieści sekund już wielu osobom wydawało się zbyt długo. Dziewięćdziesiąt sekund to zupełnie inna skala – z krótkiej przerwy zamienia się w prawdziwy test cierpliwości.
Być może na tym polega zamysł. YouTube zawsze opierał się na reklamach pozwalających utrzymać platformę, ale te wydłużone, wymuszone reklamy na telewizorach pośrednio zachęcają do wyboru płatnego YouTube Premium. Czy ma to sens biznesowy – odpowiedź jest oczywista. Czy jednak poprawia doświadczenia użytkowników? To już zupełnie inna kwestia.
Skontaktowaliśmy się z Google, aby uzyskać wyjaśnienia, czy 90-sekundowe niepomijalne reklamy są elementem oficjalnych testów, ograniczonej emisji, czy zupełnie innym działaniem.
Zostaw komentarz