Litwa i Polska: wspólna przyszłość sektora biotechnologii

Litwa i Polska: wspólna przyszłość sektora biotechnologii

Komentarze

11 Minuty

WILNO, LITWA – W zabytkowych murach Wydziału Fizyki Uniwersytetu Wileńskiego odbyła się dzisiaj przełomowa dyskusja, która może zdefiniować przyszłość sektora nauk przyrodniczych w regionie bałtyckim i Europie Środkowej. W ramach LITHUANIA - POLAND LIFE SCIENCE & BIOTECH ECOSYSTEMS SUMMIT, zorganizowanego przez LithuaniaBIO, liderzy branży spotkali się, by odpowiedzieć na istotne pytanie: Jak ponadgraniczna współpraca może przyspieszyć rozwój startupów biotechnologicznych na rynkach globalnych?

Wydarzenie pod tytułem „Budowanie transnarodowego bio-ekosystemu: od badań do bioprodukcji” zgromadziło różnorodne grono ekspertów, w tym inwestorów venture capital, koordynatorów agencji rządowych, założycieli deep-tech i cenionych naukowców.

Nasi dziennikarze byli obecni na miejscu, by szczegółowo zrelacjonować pierwszą panelową dyskusję moderowaną przez Simonę Šimulytė, CEO LithuaniaBIO. Rozmowa zrezygnowała z grzecznościowego tonu korporacji, ukazując rzeczywiste trudności europejskich regulacji, tzw. „lukę ambicji” wśród lokalnych założycieli oraz śmiałą propozycję zintegrowania ekosystemów obu krajów w konkurencji z USA i Azją.

Paneliści

  • Simona Šimulytė (moderatorka): CEO, LithuaniaBIO.

  • Andrius Milinavičius: General Partner w BSV Ventures (Baltic Sandbox Ventures).

  • Karolina Trakšelytė-Rupšienė: Koordynatorka BioTech Lab w Innovation Agency Lithuania.

  • Tomasz Mierzwa: Założyciel i CEO MYCO Renew (Polska).

  • Arūnas Stirkė: Główny naukowiec i kierownik Laboratorium Bioelektryczności w FTMC.

Część I: Fundament konfliktu – "Szybka porażka" kontra "Długie przetrwanie"

Dyskusja rozpoczęła się od realistycznego spojrzenia na specyfikę branży. Moderatorka Simona Šimulytė podkreśliła wyraźny kontrast między tradycyjnym duchem startupów a realiami nauk przyrodniczych i biotechnologii.

„Gdy mówimy o startupach, przywykliśmy do zasady ‘fail fast, fail faster’ – naprawiaj w ciągu miesięcy,” stwierdziła Šimulytė. „Ale w naszym sektorze – biotechnologii i naukach przyrodniczych – ścieżka rozwoju nie jest tak szybka. Potrzebujemy więcej czasu, nie tylko na testy modelu biznesowego.”

Stanowi to główną oś napięcia podczas szczytu: jak wspierać przedsiębiorstwa wymagające lat badań i milionowych nakładów, zanim wygenerują pierwszy zysk – zwłaszcza w regionie spragnionym sukcesów typu "Jednorożec"?

„MBA” dla naukowców

Andrius Milinavičius z BSV Ventures zwrócił uwagę na przecięcie nauk ścisłych i kapitału podwyższonego ryzyka. Podkreślił, że fundusze VC w deep-tech nie mogą pozostawać biernymi inwestorami – muszą aktywnie edukować zespoły naukowe.

Proces inkubacyjny funduszu polega nie tylko na wsparciu finansowym, ale także na zapewnieniu naukowcom szybkiego „MBA”. „Rozumiemy, że sposób pracy naukowców całkowicie różni się od typowego startupu,” wyjaśnia Milinavičius. „Przyzwyczailiśmy się oglądać ludzi budujących aplikacje... trzech chłopaków z laptopami, świetnie komunikujących się i obiecujących kolejne kroki.”

Tymczasem założyciele biotechnologii doskonale władają laboratorium, ale często brakuje im kompetencji biznesowych. Milinavičius podkreślił, że celem nie jest zamiana naukowca w sprzedawcę, lecz wzbudzenie ciekawości i nakłonienie go do znalezienia współzałożyciela zorientowanego na biznes.

Luka ambicji W szczery sposób Milinavičius wskazał na kulturową barierę regionu:

„Dzisiaj oczekujemy, że ten projekt stanie się firmą wartą miliard dolarów... [ale] w naszym regionie, zespołom często brakuje ambicji. To zdecydowanie za mało.”

Luka ambicji oznacza, że naukowy potencjał Litwy i Polski może być światowej klasy, ale wizja komercyjna zbyt często pozostaje lokalna lub zbyt ostrożna.

Część II: Koszmar regulacyjny – „Dlaczego karzemy innowatorów?”

Jednym z najobszerniejszych segmentów panelu była dyskusja o środowisku regulacyjnym UE, które określono jako „przestarzałe”, „karzące” i stanowiące poważną barierę.

Karolina Trakšelytė-Rupšienė, reprezentująca Innovation Agency Lithuania, przybliżyła tzw. „pułapkę skalowania”. Zaznaczyła, że choć Litwa i Polska co roku mogą pochwalić się licznymi startupami, firmy często zatrzymują się na etapie skalowania. Główna przeszkoda? Sztywne ramy UE.

Wysokie koszty „Nowych Żywności”

Trakšelytė-Rupšienė podała wymowny przykład z obszaru regulacji Novel Foods – kluczowego sektora dla zrównoważonej biotechnologii. „Nie tylko musisz przygotować żmudną dokumentację dla Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA),” wyjaśnia, „ale proces trwa od dziewięciu miesięcy do trzech lat i kosztuje do pół miliona euro.”

Dla wczesnych startupów takie koszty i czas oczekiwania często skazują firmę na upadek.

Rozwiązanie: paneuropejskie piaskownice regulacyjne

W opinii Trakšelytė-Rupšienė remedium powinno być tworzenie piaskownic regulacyjnych. To bezpieczne środowiska, gdzie innowatorzy mogą testować produkty pod okiem regulatorów bez natychmiastowych sankcji za niespełnienie wszystkich norm. „Innowacje są nowe, ale przepisy są stare”, podkreśliła, wskazując, że nie chodzi o rezygnację z bezpieczeństwa, lecz prowadzenie otwartego dialogu. „Regulatorzy często są postrzegani jako przeszkoda, dlatego kluczowe jest, by obie strony siadły do stołu.”

Kontrargument VC: „Przestańmy grać w tę grę” Milinavičius zajął ostrzejsze stanowisko, kwestionując sens uczestnictwa w wadliwym systemie.

„Dlaczego tak karzemy innowatorów? Dlaczego każemy im uczestniczyć w legislacyjnej grze, gdzie mamy 27 krajów, 27 języków i 27 zestawów regulacji?”

Zwrócił uwagę na niepokojący trend: Startupy symulują, że działają w nieregulowanych branżach lub upraszczają technologie, by przejść przez pierwsze rundy finansowania, a nawet „obchodzą system”, rejestrując produkty jako weterynaryjne zamiast do zastosowań u ludzi.

Część III: Rzeczywistość założyciela – historia dwóch kontynentów

Najbardziej obrazowym dowodem na porażkę europejskiego systemu podzielił się Tomasz Mierzwa, CEO MYCO Renew. Opowiedział autentyczną historię poprzedniej porażki akcentując różnice w kulturze inwestycyjnej między UE a USA.

Tragedia mikrosoczewki

Mierzwa wspomniał o projekcie, w ramach którego zespół opracował mikrosoczewki aż 20 razy mniejsze niż czołowy konkurent ze Szwajcarii (200 mikrometrów vs. 10 mikrometrów). „Mieliśmy technologię wyprzedzającą świat o 10–15 lat”, relacjonował.

Mimo technologicznej przewagi, firma upadła. Dlaczego? Polscy i europejscy inwestorzy oczekiwali natychmiastowego przychodu. „Fundusz chciał: ‘Dajemy milion euro, pokażcie sprzedaż od razu’. To niemożliwe,” podsumował Mierzwa. „Musieliśmy zamknąć firmę. Gdybyśmy byli w USA, bylibyśmy już multimilionerami.

Podkreślił, że w amerykańskim deep-tech inwestorzy rozumieją, że 5–10 lat na badania i rozwój to norma i nie oczekują natychmiastowych wyników finansowych.

Potrzeba „bootcampów” zamiast turystyki startupowej

Mierzwa ocenił również sposób, w jaki organizowane jest wsparcie rządowe. Pozytywnie odniósł się do programu miasta Warszawa, które wysłało jego zespół na Web Summit – byli jedynym rozwiązaniem biotechowym pośród licznych firm AI i zdobyli duże uznanie.

Według niego skuteczne wsparcie to nie skomplikowane dotacje, lecz proste finansowanie podróży i zakwaterowania, by startupy mogły dotrzeć do klientów w USA, Niemczech czy Azji. „Startupów nie stać na wyjazdy, tak prozaiczne koszty jak przelot i nocleg,” podkreślił. Jako dobry przykład podał niemiecko-koreański program, który finansuje pobyt startupów w rynku docelowym przez kilka miesięcy.

Ryzyko „turystyki” Milinavičius wyraził jednak ostrożność, ostrzegając przed finansowaniem „turystyki startupowej”. „Obawiam się, że zamieni się to w biuro podróży dla znudzonych. Mamy internet, możemy rozmawiać online,” argumentował. Jednak Mierzwa obronił konieczność obecności stacjonarnej w deep-tech, podkreślając, że „otwarcie spółki zależnej” i spełnienie wymagań klienta wymaga obecności na rynku, a nie rozmów przez Zooma.

Część IV: Nauka i infrastruktura – ukryte zasoby

Arūnas Stirkė reprezentujący środowisko badawcze, zwrócił uwagę na istotną nieefektywność systemu: duplikacja infrastruktury.

„Jeśli mam cząsteczkę, którą potrafię syntetyzować w skali milimetrowej, co zrobić z większą produkcją farmaceutyczną?” pytał Stirkė. Zauważył, że często sprzęt niezbędny do skalowania znajduje się w sąsiednim instytucie lub kraju, ale nikt o tym nie wie.

„Mapa kompetencji”

Stirkė i pozostali paneliści zgodzili się co do pilnej potrzeby stworzenia wspólnej bazy kompetencji i infrastruktury. „To absurdalne, że mówimy o tym w czasach informatyzacji,” wskazała Šimulytė, podkreślając, że badacze w Wilnie często nie wiedzą, jaki sprzęt nie jest używany w Warszawie. „Konkurujemy, bo nie mamy wiedzy o zasobach,” dodał Stirkė.

Plan działania:

  1. Infrastruktura otwartego dostępu: Umożliwienie, by litewski startup mógł skorzystać z polskiego bioreaktora, zamiast kupować nowy sprzęt.

  2. Baza wyzwań: Platforma, na której badacze publikują trudności badawcze, co ułatwia nawiązanie kontaktu z tymi, którzy już problem rozwiązali.

Część V: Radykalny pomysł – jedność na wzór jednego kraju

Wraz z przesunięciem rozmowy na rozwiązania, panel podjął temat politycznej i strukturalnej współpracy Polski i Litwy.

Andrius Milinavičius zaproponował najbardziej innowacyjne rozwiązanie: wskrzeszenie Rzeczypospolitej, w wersji cyfrowej.

„Wystarczy spojrzeć w podręczniki historyczne – powinniśmy stworzyć wspólny kraj... zaakceptować, że jeśli produkt jest bezpieczny w Polsce, to jest także bezpieczny na Litwie.”

Kluczową kwestią pozostaje wzajemne uznawanie certyfikatów. Obecnie uzyskana w Polsce certyfikacja nie otwiera od razu rynku litewskiego (i odwrotnie) bez zbędnej biurokracji. Panel rekomendował wprowadzenie specjalnego „Fast Track” między tymi krajami.

Przykład nordycki Milinavičius przytoczył projekt Norwegii, Szwecji, Finlandii i Danii, gdzie raz uzyskana licencja jest uznawana w całym regionie. Panel zaapelował o wdrożenie tego modelu przez Polskę i Litwę, bez czekania na decyzję Brukseli dla całej UE.

Konkurencja globalna Wciąż powracający motyw – Litwa i Polska są zbyt małe, by ze sobą rywalizować. „Nie powinniśmy konkurować, tylko współpracować”, stwierdził Mierzwa. „Dlaczego przegrywamy z USA? Bo dla każdego kraju mamy osobne rozwiązania.” Milinavičius dodał: „Rywalizujemy z wielkimi graczami... a oni mają ogromne zasoby. Dlatego musimy połączyć kapitały, by konkurować.”

Część VI: Najważniejsze wnioski i mapa drogowa

Panel zakończył się jasnymi rekomendacjami dla kluczowych uczestników ekosystemu biotechnologii i nauk przyrodniczych.

Dla startupów:

  • Wybierz odpowiedniego inwestora: Nie prezentuj rozwiązań deep-tech uniwersalnym VC. Szukaj wyspecjalizowanych funduszy technologii zaawansowanych.

  • Przygotuj się merytorycznie: Zanim poprosisz o grant na podróż, zbadaj rynek i określ konkretne cele spotkania.

  • Miej globalne ambicje: Przestań budować na rynek lokalny. Celuj w projekty na skalę międzynarodową.

Dla administracji i regulatorów:

  • Stwórz Fast Track: Wprowadź umowę, w której certyfikacja uzyskana w jednym kraju automatycznie otwiera drugi rynek.

  • Finansuj obecność na rynkach docelowych: Wspieraj wyjazdy startupów do USA czy Azji, zamiast ograniczać się do grantów na badania wewnętrzne.

  • Twórz piaskownice regulacyjne: Ogranicz ryzyko formalne przy wdrażaniu nowych produktów w tym Novel Foods i wyrobów medycznych.

Dla całego ekosystemu:

  • Zunifikowana baza danych: By ograniczyć dublowanie sprzętu, zinwentaryzuj całą infrastrukturę badawczą regionu.

  • Erasmus dla przedsiębiorców: Skorzystaj z programów UE, by wymieniać talenty pomiędzy Warszawą a Wilnem na sześciomiesięczne staże.

Podsumowanie: czas na konkretne działania

W gronie zgromadzonym na Wydziale Fizyki w Wilnie panowało przekonanie: moment dyskusji minął. W obliczu ekspansji AI i ogromnych nakładów kapitałowych w USA i Azji, Europa – a zwłaszcza region Europy Środkowo-Wschodniej – nie może sobie pozwolić na marnowanie czasu w biurokracji.

Jak podsumowała Simona Šimulytė: jedyną realną ścieżką rozwoju jest odważne podjęcie wyzwania „stania się jednym ekosystemem”. „Czeka nas masa pracy... Wystarczy zainicjować działania – połączyć i wspólnie wykorzystać zasoby.”

Źródło: smarti

Zostaw komentarz

Komentarze