10 Minuty
Podczas Startup Fair Vilnius 2025 na Core Stage odbył się jeden z najbardziej inspirujących paneli, który postawił coraz bardziej realistyczne pytanie: Czy świat wkrótce zobaczy firmę wartą miliard dolarów, zbudowaną i prowadzoną przez jedną osobę — z AI jako jedynym współpracownikiem?
Dyskusję poprowadził Romanas Zontovičius, szef AI Hub w Innovation Agency Lithuania. Panel zgromadził wiodących inwestorów i założycieli, by przeanalizować, co rosnąca automatyzacja oznacza dla współczesnej przedsiębiorczości. Wśród panelistów znaleźli się Oksana Vodonos, Associate w 500 Global, Gabrielė Kriaučionytė, CEO firmy Neurali oraz Magnus Hambleton, inwestor z ByFounders. Wspólnie analizowali praktyczne, psychologiczne i etyczne aspekty solowego przedsiębiorczości w dobie AI.
Od tweeta do rzeczywistości: koncepcja jednosoobowego jednorożca
Dyskusja rozpoczęła się od viralowego tweeta, który zainspirował panel — prognozował on rychłe pojawienie się pierwszego "jednosoobowego jednorożca" opartego na sztucznej inteligencji. Romanas przyznał, że śledzi ten temat od dawna. „Co kilka miesięcy zaglądam do internetu — czy już się to stało?” wprowadził temat. „Może właściwsze pytanie brzmi nie czy to możliwe, ale czy naprawdę potrzebujemy takiej firmy.”

Romanas wskazał, że największą historyczną barierą dla jednoosobowych założycieli była skalowalność. „Startupy zawsze potrzebowały zespołów do obsługi operacji, marketingu, HR czy wsparcia klienta. Teraz do gry wkroczyła sztuczna inteligencja — i to zmienia wszystko.”
Czy założyciel może być wszędzie jednocześnie?
Następnie głos zabrała Gabrielė Kriaučionytė — biotechnologiczna przedsiębiorczyni zarządzająca kilkoma firmami, w tym Neurali, przyspieszającą odkrywanie leków za pomocą AI. Zapytana, jak radzi sobie z prowadzeniem kilku spółek równocześnie, przyznała, że współczesne narzędzia AI są już niezbędne.
„Dzięki obecnym narzędziom można wykonywać wiele ról naraz — mnóstwo pracy przekazujemy dziś sztucznej inteligencji. Jeśli Twoje AI nie pisze do klientów w weekendy, coś jest nie tak.”

Kriaučionytė podzieliła swoje obowiązki między dwie firmy: w jednej pełni rolę CEO ds. komercji, w drugiej liderki produktu. „To balansowanie między zarządzaniem a kreatywnością. Kluczowe jest wyczucie czasu — jeden projekt się rozwija, drugi raczkuje. To daje się pogodzić.”
Jej doświadczenie odzwierciedla nową rzeczywistość — inteligentni asystenci wykonują dziś zadania, które dawniej wymagały całych zespołów, od komunikacji i planowania po badania i iteracje produktowe.
Perspektywa inwestora: jak mały może być startup?
Inwestorzy panelu stonowali entuzjazm realizmem. Magnus Hambleton z ByFounders, funduszu o wartości 110 mln euro, przyznał, że często inwestują w zespoły dwu-, trzyosobowe, ale idea jednosoobowego jednorożca pozostaje na razie teoretyczna.
Hambleton przywołał takie przykłady jak Thinking Machines i SAIF Superintelligence, wyceniane na miliardy dolarów zaraz po założeniu przez byłych pracowników OpenAI. „Gdyby byli solo, spełnialiby definicję”, stwierdził. „Ale wszyscy mieli współzałożycieli. Prawdziwego jednosoobowego jednorożca jeszcze nie widzieliśmy.”

Według Hambletona przeszkodą nie jest technologia, lecz skala. „Na etapie jednorożca generujesz dziesiątki lub setki milionów euro przychodu. Koszt zatrudnienia jednej osoby jest wtedy znikomy wobec przychodów. Zawsze warto przekazać część obowiązków CEO innym.”
Oksana Vodonos z 500 Global podzieliła tę opinię. Jej fundusz (ponad 2,3 mld dolarów aktywów i 3 tys. spółek w portfelu) jeszcze nie wsparł samotnego założyciela. „AI może zastąpić zadania, lecz nie wizję, motywację czy strategię. Współzałożyciel to nie tylko podział pracy, ale partnerstwo intelektualne i odporność, której AI jeszcze nie daje.”
Psychologiczne i ludzkie ograniczenia AI
Kriaučionytė zgodziła się, że odporność emocjonalna to ludzka cecha nie do zastąpienia przez maszynę. „Są dni, gdy nic nie idzie zgodnie z planem. Wsparcie drugiej osoby jest niezastąpione. Dopóki AI nie osiągnie poziomu towarzystwa człowieka, samotny founder zawsze będzie miał trudniej.”

Jednocześnie prognozowała rychłą erę asystentów AI zdolnych do niemal całkowitej autonomii. „Marzę o PA, który zrobi za mnie wszystko. Już teraz nasze AI rozmawiają ze sobą non stop. Czuję się, jakbym zarządzała 50-osobowym zespołem.”
Kiedy inwestor zaryzykuje 100 mln euro na jedną osobę?
Romanas zadał hipotetyczne pytanie: „Co musiałoby się zdarzyć, abyś zainwestował 100 mln euro w jednego foundera?”
Hambleton zareagował żartem: „Pewnie złamałbym zasady funduszu i trafił do więzienia”, a następnie poważniej zaznaczył: „Prawdziwa motywacja pojawi się tylko, gdy sukces będzie niemal pewny, bliski 100%.”

Wyjaśnił, że taki poziom zaufania pojawi się dopiero przy technologii przełomowej. „Jeśli powstanie ogólna sztuczna inteligencja automatyzująca każdą pracę, rynek globalny wart będzie dziesiątki bilionów rocznie. To uzasadnia każdą wycenę.”
Vodonos zaznaczyła, że mniejsze inwestycje dla jednosobowych założycieli są bardziej realne, lecz nadal bardzo rzadkie. „Musielibyśmy wiedzieć dlaczego ta osoba nie potrzebuje zespołu. Czy naprawdę jest w stanie wszystko zautomatyzować, czy też nie potrafi zatrudnić zdolnych ludzi? Potrzebny byłby jasny plan integracji AI.”
Ludzka strona sztucznej ambicji
Panel przeszedł od ekonomiki venture do czynników motywujących ludzi. Romanas zapytał, czy przedsiębiorczość wspierana przez AI to tylko efektywność, czy nadal chcemy współpracy.
Kriaučionytė odpowiedziała filozoficznie: „Zawsze potrzebujemy kontaktu z człowiekiem. Rozmawiam z ChatGPT jak z terapeutą, ale to za mało. Muzyka, sztuka, empatia — to głęboko ludzkie. Naszym wyzwaniem jest tworzenie AI, które pozwala lepiej żyć, nie tylko szybciej.”
Vodonos potwierdziła, że korzystanie z narzędzi AI stało się już standardem dla konkurencyjności. „Tworzenie startupu bez AI to dziś cofanie się. Założyciel może budować prototypy, testować hipotezy, prowadzić marketing i automatyzować sprzedaż samodzielnie. Szybkość jest niebywała.”

Co definiuje skutecznego foundera ery AI?
Pogłębiając temat, Romanas ponownie skierował rozmowę na filozoficzne tory: „Mając tyle narzędzi i możliwości, czym jest dziś sukces founder'a? Czy chodzi o pieniądze, efektywność, czy coś więcej?”
Dla Gabrielė Kriaučionytė sukces to połączenie wymiernych osiągnięć i odporności wewnętrznej. „Dwie rzeczy: po pierwsze, sukces finansowy — nie chcę tworzyć produktów, których nikt nie używa. Po drugie, jak pokonujesz kryzysy. Każda firma ma swoje czarne dziury. Przetrwanie ich definiuje sukces.”
Magnus Hambleton przedstawił sukces przez pryzmat venture. „Wszystko zależy od perspektywy. Jeśli prowadzisz mały biznes i jesteś szczęśliwy — to już sukces. Dla inwestorów ważna jest skala. By osiągnąć wycenę miliarda dolarów potrzeba wizji przyszłości i umiejętności stworzenia czegoś unikalnego.”
Oksana Vodonos dodała aspekt ludzki: „Wspieramy założycieli, którzy są ambitni, pełni pasji i pokorni. To najważniejsze cechy.”
Etyka, empatia i dylematy AI
Przed zakończeniem panelu moderator wrócił do tematu etyki przedsiębiorczości wspieranej przez AI: „Czy budujemy AI dla efektywności, czy dla poprawy jakości życia?”

Kriaučionytė zwróciła uwagę, że automatyzacja może uczynić firmy szybszymi i szczuplejszymi, ale nie zastąpi sensu. „AI powinna pomagać każdemu człowiekowi żyć lepiej — ale obecna struktura społeczeństwa nie zawsze do tego prowadzi.”
Vodonos zauważyła, że weszliśmy dziś w epokę „po szumie wokół AI”. „Początkowa fascynacja sztuczną inteligencją słabnie. Dostrzegamy jej praktyczny potencjał jako narzędzia, nie magii. Founderzy, którzy jej nie wdrażają, są mniej konkurencyjni.”
Poza kapitałem: inwestowanie w człowieczeństwo
Panel poruszył także kwestie wartości osobistych i etyki w przedsiębiorczości. Romanas podkreślił, że Hambleton przekazuje 10% dochodu na najbardziej efektywne organizacje charytatywne, pytając o jego motywacje.
„Wspieram organizacje, które osiągają największy efekt za każdą przekazaną złotówkę. Przykładowo Against Malaria Foundation rozdaje moskitiery ratujące życie dzieci, GiveDirectly przekazuje pieniądze bezpośrednio potrzebującym. Statystycznie za 2000 euro można uratować życie — to bardzo wymowne.”

Widzowie nagrodzili to brawami, doceniając połączenie technologii, wartości społecznych i empatii w dyskusji.
Kiedy muzyka spotyka uczenie maszynowe
W lżejszym tonie Romanas zapytał Kriaučionytė o jej działalność muzyczną jako CLAIÄ. „Już powstają utwory generowane przez AI. Ale czy cała muzyka zostanie spersonalizowana, a zespoły powstaną tylko na potrzeby jednego słuchacza?”
„To już się dzieje”, stwierdziła. „Znam artystów podpisujących umowy z Sony na tworzenie AI-person. Spersonalizowana muzyka jest wyjątkowa, ale nadal potrzebuję człowieka stojącego za nią. Potrzebuję historii, z którą się utożsamię. AI skomponuje tło, lecz emocje to domena ludzi.”
To pokazuje, że AI może wzmacniać kreatywność, a nie ją zastępować — podkreślając unikalność artysty.
Czy jednosoobowy jednorożec powstanie?
Na koniec Romanas zadał Oksanie Vodonos kluczowe pytanie: „Kiedy zobaczymy jednosoobową firmę wartą miliard dolarów?”
Vodonos odpowiedziała z uśmiechem: „Módlmy się, by tak się stało. Jestem bardzo ciekawa, lecz nie wiemy kiedy. Poczekajmy, budujmy i rozwijajmy ekosystem, który to umożliwi.”

Publiczność zakończyła panel śmiechem i brawami, doceniając filozoficzne podejście do przyszłości technologicznego biznesu.
Romanas podziękował gościom i zachęcił uczestników do kontaktu. „To jest sedno Startup Fair — spotkania ludzi twarzą w twarz, budowanie mostów między technologią a człowiekiem, między teraźniejszością a przyszłością.”
Po zejściu panelistów ze sceny dyskusje trwały dalej — czy sztuczna inteligencja kiedykolwiek zastąpi chaotyczną, emocjonalną siłę ludzkiej współpracy, czy może, jak sugerowali uczestnicy, prawdziwą ambicją biznesu będzie przedefiniowanie pojęcia zespołu w epoce AI.
![]() | ![]() | ![]() |
Źródło: smarti
.avif)


Zostaw komentarz