3 Minuty
Rosnące ryzyko: brakuje nawet 4,8 mln specjalistów
W dobie rosnącej cyfryzacji luka kadrowa w cyberbezpieczeństwie staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla firm. Według analiz, na świecie brakuje od 2,8 do 4,8 mln specjalistów, którzy potrafiliby zabezpieczać infrastrukturę cyfrową. Światowe Forum Ekonomiczne wskazuje, że 39% przedsiębiorstw wymienia deficyt kompetencji jako kluczową barierę w budowie odporności, a zaledwie 14% firm uważa swoje zespoły za wystarczająco przygotowane.
Skutki finansowe i reputacyjne
Niedobór kadry przekłada się bezpośrednio na koszty. Raport IBM "Cost of a Data Breach" pokazuje, że organizacje z brakami kadrowymi odnotowują średnio o 1,76 mln USD wyższe koszty incydentu. To szczególnie dotkliwe dla małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), które operują na wąskich marżach. Jak podkreślają eksperci, straty finansowe to tylko część problemu — równie dotkliwe są utrata zaufania klientów i długotrwały spadek reputacji.
Regulacje NIS2 — mniejsza tolerancja dla luk w zabezpieczeniach
Transpozycja dyrektywy NIS2 zwiększa presję regulatorów. Nowe przepisy rozszerzają katalog podmiotów objętych obowiązkami bezpieczeństwa i nakładają surowe kary — do 10 mln euro lub 2% globalnych obrotów, w zależności od tego, która kwota jest wyższa. Dla wielu MŚP to sygnał, że inwestycja w cyberbezpieczeństwo przestała być opcją, a stała się koniecznością.
Jak MŚP mogą poprawić odporność bez wielkich budżetów
Podstawowe działania
Nawet małe firmy mogą osiągnąć znaczną poprawę bezpieczeństwa stosując podstawowe praktyki: szkolenia z phishingu i socjotechniki, regularne audyty, szyfrowanie danych, polityki tworzenia haseł oraz backupy. Wiele elementów architektury Zero Trust — uwierzytelnianie wieloskładnikowe (MFA), zasada najmniejszych uprawnień czy segmentacja sieci — jest dziś dostępnych także dla MŚP.
Usługi na zewnątrz kontra zespoły wewnętrzne
Porównanie: budowa wewnętrznego zespołu SOC wymaga czasu i znacznych nakładów (rekrutacja, szkolenia, narzędzia). Alternatywa to outsourced SOC / MSSP (Managed Security Service Provider): stały monitoring, reagowanie na incydenty i raportowanie kosztów operacyjnych zamiast dużych inwestycji kapitałowych. Dla wielu MŚP to efektywny kompromis między kosztami a bezpieczeństwem.
Rządowy impuls: granty z Programu "Cyfrowa Europa"
Ministerstwo Cyfryzacji uruchomiło nabór na granty przeznaczone dla mikro, małych i średnich firm działających w sektorze cyberbezpieczeństwa. Do rozdysponowania jest 1,8 mln euro, a pojedyncze przedsiębiorstwo może uzyskać od 30 do 60 tys. euro. Środki można przeznaczyć na rozwój produktów, certyfikację, udział w targach i misjach handlowych — elementy, które zwiększają konkurencyjność na rynku europejskim.
Funkcje i cechy produktów oraz usług finansowanych grantami
- Rozwój produktu: integracja rozwiązań EDR/XDR, automatyzacja odpornych procesów bezpieczeństwa.
- Certyfikacja: zgodność z normami i dyrektywami (NIS2, ISO27001).
- Marketing i ekspansja: udział w targach, misjach handlowych, wejście na rynki UE (istotne także dla firm z Litwy i innych krajów regionu).
Zastosowania i przypadki użycia
- Mały sklep e-commerce: wdrożenie MFA, backup i monitoring transakcji.
- Klinika medyczna: szyfrowanie danych pacjentów i segmentacja sieci.
- FinTech / startup: certyfikacja produktów oraz testy penetracyjne przed wejściem na rynek.
Korzyści rynkowe i wnioski
Publiczne granty to ważny bodziec, ale nie zastąpią systematycznego podnoszenia kompetencji i wdrażania procedur. Dla MŚP wybór jest jasny: inwestować w bezpieczeństwo i talenty lub ryzykować kary, przestoje i utratę kontraktów. W kontekście rynku europejskiego i litewskiego, fundusze i współpraca transgraniczna stwarzają realną szansę na budowę konkurencyjnych rozwiązań i usług cyberbezpieczeństwa.
Dla firm technologicznych i entuzjastów bezpieczeństwa najważniejsze jest połączenie edukacji, odpowiednich narzędzi oraz wsparcia finansowego — to jedyna droga do zwiększenia odporności cyfrowej w dobie rosnących zagrożeń.
Źródło: businessinsider.com

Komentarze