3 Minuty
Smartfon miał być urządzeniem, które sztuczna inteligencja zepchnie na margines. Tymczasem OpenAI najprawdopodobniej pracuje nad własnym smartfonem skoncentrowanym na AI.
Zgodnie z doniesieniami analityka Ming-Chi Kuo, OpenAI opracowuje telefon nowej generacji skupiony nie na aplikacjach, a na autonomicznych agentach cyfrowych działających w imieniu użytkownika. Zamiast przewijania ikon, użytkownik będzie mógł po prostu polecić telefonowi zaplanowanie podróży, porównanie danych rynkowych, rezerwację czy zebranie informacji podczas wykonywania innych czynności.
To interesujący zwrot. Przez miesiące branża technologiczna rozważała, czy inteligentne akcesoria, gadżety obsługiwane głosem lub bezekranowi asystenci mogą zastąpić telefon. Jeśli ten raport się potwierdzi, OpenAI może obrać bardziej pragmatyczny kierunek. Firma nie zamierza rezygnować z idei smartfona, lecz chce całkowicie zmienić sposób jego użytkowania.
Telefon, który wykonuje działania za Ciebie
Kuo twierdzi, że urządzenie miałoby działać na autorskich podzespołach dostarczanych przez MediaTek lub Qualcomm, czyli liderów rynku mobilnych chipsetów. Za produkcję miałaby odpowiadać firma Luxshare, chiński gigant elektroniczny, który montuje także iPhone'y. Sam ten szczegół sprawia, że trudno zignorować tę plotkę. W tym łańcuchu dostaw nie ma miejsca na projektowane na serwetce, nierealne gadżety.
Największym atutem urządzenia ma być kompleksowa usługa agenta AI. Oznacza to telefon zaprojektowany tak, by oprogramowanie potrafiło realizować złożone, wieloetapowe zadania zamiast udzielać pojedynczych odpowiedzi. Ekran główny – przynajmniej w koncepcji przedstawionej przez analityka – bardziej przypomina centrum operacyjne, na którym znajdują się aktualne zadania agenta, informacje osobiste, plany podróży, wyniki badań, przypomnienia i bieżące wiadomości.
Ostateczny wygląd urządzenia od OpenAI może odbiegać od tej wstępnej koncepcji, która raczej nie powinna być traktowana jako przeciek projektowy. Ważna jest jednak sama idea. Jeśli agenci AI rzeczywiście będą na tyle niezawodni, interfejs smartfona może stać się narzędziem do nadzorowania działań, nie zaś do samodzielnej obsługi. To byłaby naprawdę rewolucyjna zmiana, a nie tylko kolejny prostokąt z lepszym aparatem.
Harmonogram projektu również sugeruje ostrożność. Zdaniem Kuo finalizacja urządzenia może nastąpić nie wcześniej niż pod koniec tego roku lub na początku 2027 roku, a masowa produkcja miałaby się rozpocząć dopiero w 2028 roku. To bardzo długi czas w świecie elektroniki użytkowej. Daje on OpenAI możliwość udoskonalenia oprogramowania, pozyskania partnerów technologicznych i przeczekania, aż agenci AI będą gotowi do działania w codziennych sytuacjach.
Pozostaje jednak jedno kluczowe pytanie: na jakim systemie operacyjnym będzie działał ten telefon? Android wydaje się naturalnym wyborem, jeśli OpenAI zależy na dojrzałym sprzęcie, zgodności z aplikacjami i wsparciu operatorów na całym świecie. Jednak raport Kuo nie precyzuje, czy będzie to Android, ani czy OpenAI opracuje radykalnie nowy interfejs oparty na istniejącej platformie.
Wybór ten może przesądzić o charakterze urządzenia. Telefon z wbudowanym ChatGPT funkcjonujący na znajomej wersji Androida byłby zupełnie innym produktem niż urządzenie oferujące nowatorskie doświadczenie oparte całkowicie na AI – i przy okazji znacznie trudniejszym do wdrożenia.
Na razie smartfon OpenAI pozostaje gdzieś pomiędzy ambitnym projektem sprzętowym a zapowiedzią nowego kierunku rozwoju urządzeń mobilnych. iPhone uczynił aplikacje centrum cyfrowego świata, ale wkrótce walka może się toczyć o to, kto zastapi wielokrotne dotknięcia ekranu agentami, które po prostu wykonują zadania za użytkownika.
Zostaw komentarz