6 Minuty
Ambicje Apple dotyczące inteligentnego domu czekały tak długo, że niemal stały się legendą. HomePod z ekranem. Ścienny panel sterowania. Robot na stole. Inteligentniejszy wideodomofon. W zależności od cyklu plotek, te same pomysły pojawiały się w różnych wersjach.
Teraz jednak historia nabiera konkretów. Jak donoszą media, Apple przygotowuje co najmniej trzy kategorie sprzętu skupionego na sztucznej inteligencji, powiązanego z szerszym planem Apple Intelligence. Kluczową rolę mają odgrywać nowe modele bazowe sztucznej inteligencji. Problemem pozostaje jednak czas wprowadzenia – ostatnie opóźnienia w AI sprawiły, że terminy debiutu są bardzo płynne.
Zgodnie z newsletterem Power On Bloomberga, Apple skupia się na trzech produktach inteligentnego domu opartych na AI. Dla wieloletnich obserwatorów Apple żadne z tych urządzeń nie brzmi zupełnie nowo. Home Hub już od miesięcy pojawia się w plotkach dotyczących produkcji, jeśli nie dłużej. Zmienił się natomiast kontekst: teraz Apple potrzebuje sprzętu, który sprawi, że Apple Intelligence będzie przydatne poza iPhonem, iPadem i Maciem.
Home Hub – brakujący pilot do każdego pomieszczenia
Najczęściej komentowanym urządzeniem jest tzw. Apple Home Hub – choć ta nazwa nie jest oficjalna. Określenie go jako HomePod z ekranem jest kuszące, lecz może umniejszać temu, co naprawdę buduje Apple. Na podstawie wcześniejszych doniesień, nowy produkt przypomina bardziej mały, modułowy tablet, który można przenosić po domu, niż stacjonarny głośnik.
Wcześniejsze opisy sugerowały kompaktowy wyświetlacz o przekątnej około sześciu cali, wystarczająco mały, by nosić go między pomieszczeniami i osadzać w różnych akcesoriach. Później mówiło się o wersji siedmiocalowej, w dwóch wariantach: z bazą głośnikową oraz do montażu na ścianie. Choć brzmi to skomplikowanie, sedno pomysłu jest jasne. Apple może budować domowy interfejs nie będący iPadem, HomePodem, ani kolejnym inteligentnym ekranem.
Wyobraźmy sobie Google Nest Hub Max, tylko przeniesiony głębiej w ekosystem Apple: FaceTime, HomeKit, Siri, Apple Music, kalendarze, przypomnienia, rodzinne zarządzanie, podgląd bezpieczeństwa i sugestie AI w urządzeniu idealnym na blat kuchenny.
Drugie z plotkowanych urządzeń, określane często jako robot stołowy, to prawdopodobnie ambitniejsza gałąź rodziny Home Hub. Doniesienia wspominają o większym, dziewięciocalowym ekranie osadzonym na ruchomym ramieniu, obracającym się w kierunku mówiącego lub poruszającym się podczas rozmowy wideo. Jeśli Apple wyposaży ten model w większą moc obliczeniową, może to być domowe centrum Apple Intelligence, a mniejsze urządzenia będą satelitami.
To ma sens. Siedmiocalowy Home Hub mógłby obsługiwać codzienne sterowanie, timery, muzykę i polecenia smart home. Większy, dziewięciocalowy wariant zarządzałby bardziej zaawansowanymi funkcjami AI, kontekstem domowym oraz interakcjami zależnymi od obecności. Mógłby rozpoznać, kto jest w pobliżu, w jakim pomieszczeniu i czego dotyczy polecenie.
Prawdziwym kluczem byłby system dokowania. Jeśli Apple zastosuje jednakowe magnetyczne złącza, użytkownicy będą mogli przenosić Home Hub między uchwytem ściennym, bazą głośnikową i innymi akcesoriami, nie martwiąc się, które podstawy należą do którego ekranu. To nie drobnostka. Elastyczność może być kluczowa w urządzeniu, które ma żyć w kuchniach, sypialniach, korytarzach i domowych biurach.
W planach Apple wciąż jest wiele niewiadomych. Firma może wprowadzić jednocześnie oba modele albo traktować je jako oddzielne linie. Możliwe też, że cały harmonogram już się zmienił w oczekiwaniu na dojrzałe rozwiązania Apple Intelligence. Na tym etapie większość informacji to powtórzone wcześniejsze doniesienia, a nie świeże przecieki.

Kamera wideo do drzwi w stylu Apple
Trzecim urządzeniem ma być inteligentna kamera bezpieczeństwa, a najbliżej jej do formy wideodomofonu. Apple częściowo już oferuje tę funkcjonalność przez HomeKit Secure Video, który potrafi rozpoznać znane twarze na podstawie kontaktów z aplikacji Zdjęcia. Gdy rozpoznana osoba naciśnie zgodny dzwonek, Siri może ogłosić gościa przez HomePod.
Dzwonek produkcji Apple z pewnością pójdzie dalej. Dzięki Apple Intelligence, urządzenie mogłoby oferować bardziej naturalne powiadomienia, lepsze rozpoznawanie, sprytniejsze podsumowania aktywności i precyzyjną ochronę prywatności w porównaniu do wielu konkurencyjnych rozwiązań korzystających z chmury. Firma postawiłaby zapewne na lokalne przetwarzanie, szyfrowane przechowywanie oraz ścisłą integrację z iPhonem, Apple Watch, HomePodem i Apple TV.
Największym pytaniem jest, czy Apple przygotuje coś naprawdę unikalnego. Rynek inteligentnych dzwonków jest zatłoczony, a takie marki jak Ring, Google Nest, Eufy czy Aqara oferują już wiele dobrych rozwiązań. Przewagą Apple nie będzie nowość, ale zaufanie, integracja i fakt, że dzwonek stanie się kolejnym sensorem inteligentnej domowej sieci.
Data premiery pozostaje niepewna. Jeśli nowe modele bazowe AI Apple pojawią się we wrześniu, firma może pokazać domowe urządzenia podczas kolejnej prezentacji iPhone’a. Bezpieczniej jednak zakładać październik, szczególnie jeśli Apple zechce poświęcić im osobne wydarzenie zamiast ciasno łączyć je z nowymi iPhone’ami.
Tematów z Apple AI jest obecnie więcej. Część komentatorów twierdzi, że przyszłe kierownictwo na czele z Johnem Ternusem, szefem sprzętu, musi szybko wprowadzić kilka przełomowych produktów AI, by firma nie została w tyle. Te opinie wydają się przesadzone.
Apple rzadko ściga każdą nową technologię z pełną prędkością. Pod rządami Tima Cooka firma ostrożnie dodawała nowe kategorie – Apple Watch, AirPods, Vision Pro. Nie wszystkie z miejsca wywoływały rewolucję, ale Apple konsekwentnie stawiało na cierpliwość, dopracowanie i siłę własnego ekosystemu.
Presja jednak istnieje. Inwestorzy chcą dowodów, że Apple Intelligence to coś więcej niż etykietka na oprogramowaniu. Użytkownicy oczekują nowoczesnej Siri. Programiści czekają na jasne sygnały. Home Hub, AI-display oraz inteligentny dzwonek dają Apple szansę na wprowadzenie komputerowania otoczenia do codziennego życia bez wymagania od użytkownika kolejnych okularów i nowych interfejsów.
Apple nie potrzebuje tych urządzeń, by uratować firmę, ale są istotne, by strategia AI była widoczna, przydatna i wyjątkowo domowa.
Zostaw komentarz