6 Minuty
Demontaż najnowszego MacBooka Pro M5 przez zespół iFixit odsłonił umiarkowane zmiany sprzętowe i niewielką poprawę w zakresie serwisowania urządzenia – choć nie warto oczekiwać rewolucji w naprawach Apple. Obudowa niemal nie różni się od poprzednika z M4, jednak drobne ulepszenia, takie jak nieco większa bateria i dostosowane wytyczne serwisowe, sprawiają, że wybrane naprawy stały się mniej ryzykowne dla techników. Jednocześnie, wymiana kluczowych komponentów wciąż wymaga dużego zaangażowania i doświadczenia.
Co odkrył iFixit wewnątrz MacBooka Pro M5
- Pojemność baterii zwiększono do 72,6 Wh (poprzednio 72,4 Wh w wersji M4).
- Oficjalna dokumentacja Apple aktualnie zaleca w pierwszej kolejności odłączenie przewodu Systemu Zarządzania Baterią, co minimalizuje ryzyko zwarcia podczas wymiany.
- Wymiana większości podzespołów nadal wymaga demontażu płyty głównej, przez co skomplikowane naprawy pozostają czasochłonne.
- Przy wymianie ekranu trzeba najpierw usunąć wspornik antenowy, by uzyskać dostęp do miniaturowych śrub P2 – to kolejny żmudny etap.
- Uchwyty do wyjmowania baterii są teraz łatwo dostępne bez konieczności demontażu gładzika, co stanowi istotne udogodnienie względem starszych konstrukcji.
- iFixit przyznało MacBookowi Pro M5 wstępny wynik naprawialności na poziomie 4/10 (MacBook Air M4 zdobył ocenę 5/10).

Znaczenie tych zmian – i ograniczenia
Na pierwszy rzut oka wzrost pojemności baterii o 0,2 Wh wydaje się nieistotny. Jednak w kontekście ścisłej inżynierii Apple, gdzie każdy milimetr i milimamperogodzina mają znaczenie, ten drobny wzrost może sugerować wewnętrzne przearanżowanie komponentów. Aktualizacja zaleceń podczas wymiany baterii stanowi realną korzyść dla serwisów i samodzielnych naprawiaczy – ryzyko zwarcia jest niższe, a obsługa baterii bezpieczniejsza.
Pomimo tych usprawnień, nadal pozostaje wiele barier. Demontaż płyty głównej w celu wymiany większych podzespołów podtrzymuje wysoki koszt i czas naprawy. Dodatkowo drobne śrubki P2 oraz złożone mocowania anten wymagają precyzyjnej mikromontażu, zwalniając amatorskie naprawy i zwiększając zależność od autoryzowanych serwisów Apple. Choć proces naprawy stał się minimalnie prostszy, ogólny obraz naprawialności nie uległ rewolucji.
Termika i wydajność pod obciążeniem
Kwestię chłodzenia w MacBooku Pro M5 można ocenić jako mieszane doświadczenie. Wciąż wykorzystuje on jeden wentylator i klasyczną rurkę cieplną – to rozwiązanie, jak podkreśla zarówno iFixit, jak i niezależne testy, nie radzi sobie idealnie z bardzo intensywnymi zadaniami, np. podczas renderowania w Cinebench 2024. Mimo to, testy wykazały nieco niższe średnie temperatury rdzenia: ok. 98,95°C w porównaniu do 100,90°C w modelu M4. Oznacza to, że główne komponenty chłodzące nie uległy zmianie konstrukcyjnej, lecz zwiększona efektywność chipu M5 pomaga utrzymać niższą temperaturę podczas dużych obciążeń.

Przy długotrwałym maksymalnym wykorzystaniu CPU, możliwości odprowadzania ciepła wciąż bywają wąskim gardłem, zwłaszcza dla profesjonalnych użytkowników zajmujących się renderowaniem, kompilacją czy symulacjami. M5 wygrywa wydajnością energetyczną, lecz niewielki wentylator ogranicza potencjał rozpraszania ciepła.
Czy właściciele powinni zwrócić uwagę?
Dla standardowych użytkowników, nowe zmiany nie wpłyną znacząco ani na czas pracy baterii, ani na codzienną wydajność MacBooka Pro M5. Natomiast dla serwisów i miłośników drobnych napraw, uaktualnione wytyczne Apple i niewielkie korekty konstrukcyjne są docenione – choć nadal zdecydowanie łatwiej poddać urządzenie profesjonalnemu serwisowi niż na własną rękę dokonać wymiany. Jeśli długowieczność laptopa i możliwość własnoręcznej naprawy są dla Ciebie istotne, M5 oferuje pewne usprawnienia, ale nie zmienia znacząco reguł gry.
Podsumowując: MacBook Pro M5 wprowadza delikatne udoskonalenia sprzętowe i zwiększa bezpieczeństwo podczas serwisowania. Nadal jednak poważniejsze naprawy pozostaną wymagające czasowo i technicznie.
Apple MacBook Pro M5 w kontekście rynku laptopów premium
Z perspektywy osób rozważających zakup konkurencyjnego ultrabooka warto porównać naprawialność i konstrukcję M5 z ofertą Lenovo ThinkPad serii X1 czy Dell XPS 13 Plus. MacBook Pro M5 podkreśla siłę Apple w zakresie kompaktowości i wydajności, lecz pod względem łatwości obsługi serwisowej ustępuje niektórym rozwiązaniom konkurencji. Zalecenia serwisowe, ściśle zintegrowane komponenty i mikrośrubki Apple są wyzwaniem dla niezależnych techników.
Z drugiej strony, Apple stale wdraża umiarkowane zmiany, które zwiększają bezpieczeństwo operacji serwisowych, zwłaszcza w przypadku często wymienianych akumulatorów lub uszkodzeń ekranu. Uchwyty do wyjmowania baterii oraz wyższa świadomość ryzyka zwarcia świadczą o powolnej, ale postępującej ewolucji.
Perspektywy rozwoju naprawialności w urządzeniach Apple
Rosnąca presja rynku, ustawodawstwa oraz akcje organizacji jak iFixit wydają się wpływać na politykę Apple wobec napraw urządzeń końcowych. W Europie wchodzą w życie regulacje nakazujące łatwiejszy dostęp do serwisowania elektroniki, przez co nawet tak znaczne uproszczenia jak zmiana kolejności odłączania kabli mogą mieć w przyszłości większe znaczenie.
Wraz z kolejnymi generacjami MacBooków, użytkownicy i technicy mogą oczekiwać drobnych, lecz istotnych usprawnień zwiększających bezpieczeństwo obsługi oraz ograniczających ryzyko błędów podczas napraw.
Wnioski i podsumowanie
MacBook Pro M5 to krok naprzód w zakresie bezpieczeństwa serwisowania, lecz nie przełom w kontekście samodzielnych napraw. Techniczne zmiany są raczej ewolucyjne: minimalnie większa bateria, bardziej przemyślana konstrukcja demontażu, drobne korekty zaleceń. To wszystko wpływa pozytywnie na wygodę pracy serwisantów, ale nie przełoży się na rewolucję w zakresie napraw własnoręcznych.
W segmencie ultranowoczesnych laptopów M5 utrzymuje wysoką pozycję dzięki energooszczędnemu układowi Apple Silicon, kompaktowej budowie oraz atrakcyjnym możliwościom dla profesjonalistów. Jego konstrukcja potwierdza, że Apple, choć nieco łagodniej, ale nadal bardziej niż konkurencja ogranicza naprawialność przez osoby niepowiązane z autoryzowanym serwisem.
Jeżeli interesuje Cię długowieczność, efektywność energetyczna, nowoczesne technologie chłodzenia czy bezpieczeństwo podczas naprawy MacBooka, M5 jest propozycją wartą rozważenia – pod warunkiem, że akceptujesz jego charakterystyczne ograniczenia serwisowe.
Źródło: wccftech
Zostaw komentarz