Dusk: Kultowe The Legend of Zelda: Twilight Princess teraz także na Androidzie

Dusk: Kultowe The Legend of Zelda: Twilight Princess teraz także na Androidzie

Komentarze

3 Minuty

Link pojawia się na Androidzie w sposób, jakiego Nintendo nigdy oficjalnie nie udostępniło na całym świecie. Fanowski port The Legend of Zelda: Twilight Princess trafił na Androida, a także na PC, macOS, iOS i Steam Deck, dając jednej z najbardziej cenionych odsłon serii nowe życie na współczesnym sprzęcie.

Projekt przygotowała grupa Twilit Realm, a sam port nosi nazwę Dusk. W przeciwieństwie do prostych emulatorów, Dusk powstał dzięki dekompilacji gry, którą wsparła obszerna społeczność inżynierii wstecznej fanów Twilight Princess. Wykorzystuje także warstwę zgodności Aurora, co umożliwia uruchomienie gry z GameCube i Wii na nowoczesnych platformach.

To ważna różnica. Nie chodzi tylko o uruchomienie starej gry na telefonie, lecz o przeprojektowanie sposobu jej działania, dostępnych ustawień oraz rozszerzenie możliwości technicznych ponad pierwotne ograniczenia sprzętowe.

Więcej niż zwykły port

Proces uruchomienia Dusk na Androidzie jest zaskakująco łatwy, przynajmniej w teorii. Wystarczy pobrać aplikację Dusk z GitHuba projektu i dostarczyć własny obraz gry ISO. Po wybraniu pliku aplikacja sprawdza jego poprawność przed kontynuacją. W niektórych przypadkach proces ten bywa nieco niespójny — przynajmniej jeden testowy obraz ISO nie przeszedł weryfikacji, ale mimo to gra ładowała się dalej.

Po tej czynności gracze mogą wybrać ustawienia Classic lub ulepszony tryb Dusk. Ten drugi oferuje poprawioną grafikę oraz liczne usprawnienia, dzięki którym to wydanie zyskuje charakter zmodernizowanej edycji fanowskiej, a nie tylko zachowawczej konwersji. Warto pamiętać, że sterowanie dotykowe nie jest obsługiwane — wymagany jest fizyczny kontroler.

Zgodność ze sprzętem, jak można się spodziewać, pozostaje niejednoznaczna. Testy na vivo X300 Ultra wykazały poważne błędy tekstur uniemożliwiające grę. Twórcy przyznali, że trwają prace nad rozwiązaniem problemów na urządzeniach z procesorami Qualcomm Adreno. Mimo to nie na wszystkich sprzętach występują trudności; port działa płynnie na Samsungu Galaxy S23 Ultra z procesorem Snapdragon 8 Gen 2 oraz na vivo X300 Pro z MediaTek Dimensity 9500.

Ten ostatni przypadek jest szczególnie istotny. Wczesne porty gier na Androida zwykle lepiej współpracowały ze Snapdragonami, odkładając użytkowników MediaTeka na bok. Fakt, że wymagający port fanowski działa bez zarzutu na nowym układzie Dimensity to niewielka, lecz znacząca zmiana.

Na tym nie koniec nowości. Dusk otwiera dostęp do nowych funkcji, których oryginał nie oferował — m.in. skalowania rozdzielczości do 11827 x 5376, skalowania cieni do 8x, odblokowanego klatkażu, celowania żyroskopowego, lustrzanego trybu znanego z Wii, minimalistycznego interfejsu HUD, kodów oraz obszernej listy ulepszeń rozgrywki. Jak na grę z 2006 roku jest to solidny lifting.

Nie jest to pierwsze pojawienie się Twilight Princess na Androidzie, choć do tej pory większość graczy nie miała do niego realnego dostępu. Gra została wcześniej wydana przez Nintendo wyłącznie na urządzenia NVIDIA Shield w Chinach pod koniec lat 2010., ale wersja ta nigdy nie trafiła do szerszego grona graczy. Dusk zapełnia więc niszę, na którą fani czekali latami.

Dusk wpisuje się również w coraz liczniejszy trend nieoficjalnych projektów Zelda, pozwalających przeżyć stare przygody na nowych urządzeniach. Ocarina of Time i Majora’s Mask także doczekały się podobnych portów na Androidzie, a teraz Twilight Princess dołącza do tego grona. Miejscami nieidealnie? Tak. Ekscytująco? Zdecydowanie.

Dla fanów retro gier na Androidzie to jeden z najciekawszych projektów z serii Zelda w ostatnim czasie.

Zostaw komentarz

Komentarze