5 Minuty
Sukces bywa źródłem nowych wyzwań i BYD właśnie się o tym przekonuje. Chiński gigant motoryzacyjny otwarcie przyznaje, że łańcuch dostaw baterii znajduje się pod dużą presją, ponieważ zapotrzebowanie na najnowsze, szybko ładujące się samochody elektryczne znacząco przewyższa obecne moce produkcyjne.
Podczas konferencji Yangwang Business Research Institute 2026, która odbyła się 15 maja, przewodniczący i prezes BYD, Wang Chuanfu, poinformował, że firma nadal boryka się z ograniczoną dostępnością baterii, choć w nadchodzących miesiącach produkcja ma się poprawić. W praktyce oznacza to, że BYD oferuje swoje pojazdy na rynku, który żąda ich więcej, niż firma jest w stanie dostarczyć.
Ta presja nie wynika z nadmiaru starych modeli, ale napędzana jest przez falę nowych samochodów w szerokim portfolio BYD – od serii Dynasty i Ocean po luksusowe wersje Denza i Yangwang. Do ofensywy należą najnowsze edycje z ultraszybkim ładowaniem, takie jak Denza B5 i B8 wyposażone w zawieszenie DiSus-P. Wkrótce dołączy również Atto 3, znany też jako Yuan Plus, łączący szybkie ładowanie z silnikiem tylnym o mocy 240 kW.
Wszystkie te modele łączy jedno – klienci oczekują nowej generacji pojazdów BYD wyposażonych w baterie Blade drugiej generacji i ultraszybkie ładowanie. To połączenie stało się bardzo ważnym atutem firmy, ale równocześnie wywołuje istotną presję na łańcuchu dostaw.
Według branżowych doniesień w Chinach, nieobsłużone zamówienia na modele z funkcją flash-charge i najnowszą baterią Blade mogły przekroczyć już 140 000 sztuk. Wśród wymienianych modeli pojawiają się m.in. Fang Cheng Bao Ti 7 EV oraz Denza Z9 GT, jednak BYD nie potwierdził tych danych publicznie.
Szybkie ładowanie w centrum uwagi i pod lupą
Informacje o ograniczonej podaży baterii pojawiają się w niełatwym momencie, ponieważ technologia szybkiego ładowania BYD przyciąga coraz więcej uwagi – nie tylko ze względu na wygodę. Niedawno w Chinach rozgorzała debata na temat zarządzania temperaturą w akumulatorach po tym, jak podczas transmisji na żywo temperatura ich powierzchni podczas ładowania wzrosła powyżej 76 stopni Celsjusza.
Nie oznacza to automatycznie ryzyka dla bezpieczeństwa, ale nakłada na BYD dodatkową warstwę publicznej kontroli właśnie wtedy, gdy błyskawiczne ładowanie staje się kluczowym elementem komunikacji marki. W marcu firma oficjalnie wprowadziła drugą generację baterii Blade, deklarując możliwość naładowania akumulatora od 10 do 70 procent w pięć minut oraz od 10 do 97 procent w dziewięć minut – oczywiście przy odpowiednich warunkach. To imponujące liczby, które jednak rodzą też nowe wyzwania.
Nawet mimo presji na dostawy, wolumen produkcji baterii w BYD jest ogromny. W kwietniu 2026 roku firma wysłała 20,98 GWh baterii, a łączny wynik od początku roku to już 81,2 GWh. BYD nie podał, jaki procent tej produkcji trafił do samochodów elektrycznych sprzedanych na rynku chińskim, ale dostępne rynkowe dane pozwalają w pewnym stopniu to określić.
Według China EV DataTracker, w kwietniu BYD zainstalował w Chinach 10,49 GWh baterii do samochodów elektrycznych, co dawało mu 16,83 procent udziału w krajowym rynku. Łącznie w Chinach zamontowano w tym okresie 62,4 GWh baterii, co oznacza wzrost o 15,2 procent rok do roku. Dzięki temu łatwiej zrozumieć skalę rynku, który BYD obsługuje i siłę konkurencji w sektorze akumulatorów.
Jednocześnie firma wcale nie zwalnia tempa w rozwoju własnej sieci ładowarek. Wręcz przeciwnie. Między 7 a 14 maja BYD uruchomił 55 nowych stacji flash-charge, zwiększając ich liczbę do 5 979 w 312 miastach Chin. Zaledwie kilka dni wcześniej, 6 maja, informowano o osiągnięciu 5 924 stacji na terenie całego kraju, a łączny wolumen ładowania przekroczył 21 milionów kWh. Z aplikacji flash-charge korzysta już ponad milion użytkowników, co pokazuje, że ekosystem rozwija się niemal tak szybko, jak flota pojazdów.
Ambicje BYD są bardzo szerokie: celem na koniec 2026 roku jest osiągnięcie 20 000 stacji flash-charge na terenie całych Chin. Aby ułatwić korzystanie z tej sieci, firma w kwietniu podpisała strategiczną umowę z AutoNavi, by lokalizacje stacji pojawiały się bezpośrednio w tej aplikacji mapowej. To praktyczne i znaczące rozwiązanie. Prędkość ładowania nie ma znaczenia, jeśli kierowca nie może łatwo odnaleźć odpowiedniego punktu.
Poza Chinami BYD nadal poszukuje sposobów na rozszerzenie działalności. Stella Li zapowiedziała, że firma prowadzi rozmowy z kilkoma europejskimi producentami na temat ewentualnego wykorzystania niewykorzystanych mocy produkcyjnych w Europie. Wskazuje to na realizowaną już szerzej strategię: zwiększanie eksportu z Chin i stopniową lokalizację produkcji tam, gdzie będzie to uzasadnione ekonomicznie.
Wang podczas konferencji odniósł się również do sytuacji branży. Stwierdził, że chińscy producenci samochodów wkraczają obecnie w najsilniejszy okres budowy globalnych marek motoryzacyjnych w historii. To odważna deklaracja, której siłę potwierdzają ostatnie wyniki BYD. Ostatecznie jednak, jak pokazuje najnowszy przykład firmy, rozwój imperium aut elektrycznych nie ogranicza się jedynie do efektownych premier i deklaracji szybkiego ładowania. Największym wyzwaniem bywa po prostu szybka budowa odpowiedniej liczby baterii, aby nadążyć za swoim własnym sukcesem.
Zostaw komentarz