4 Minuty
Najnowszy gimbal do smartfonów od DJI rozwiązuje bardzo konkretny problem: nieustanne wracanie do telefonu po każdym ujęciu, by sprawdzić, czy nadal jesteśmy w kadrze. Wraz z globalnym debiutem Osmo Mobile 8P, ogłoszonym 7 maja, DJI mocno stawia na filmowanie w pojedynkę, a największa nowość to nie sam stabilizator, ale maleńki odczepiany ekran, który mu towarzyszy.
Nowy dodatek, nazwany Osmo FrameTap, jest dołączany do każdego zestawu Osmo Mobile 8P. To kompaktowy, magnetyczny, dotykowy pilot ważący około 29 gramów, który łączy się przez Bluetooth nawet z odległości 10 metrów. Mały szczegół, ogromna różnica. Zamiast zgadywać kadrowanie lub biegać między telefonem a miejscem nagrania, masz podgląd na żywo z podłączonego smartfona bezpośrednio w dłoni.
To zmienia odczucia podczas mobilnego filmowania bardziej, niż sugerują suche dane techniczne. Z poziomu pilota można zmieniać kadr, przełączać śledzony obiekt, kontrolować zoom, sterować gimbalem za pomocą wirtualnego joysticka oraz regulować natężenie światła dopełniającego. Dla twórców pracujących solo to wygoda, która do tej pory była zarezerwowana dla droższych, bardziej zaawansowanych zestawów kamerowych.

Sprytne narzędzie dla osób filmujących siebie
Użytkownicy Androida otrzymują szczególnie praktyczny bonus: bezpośrednie wyświetlanie ekranu telefonu na kontrolerze. W praktyce możesz więc ustawić smartfon dalej, korzystać z lepszej jakości tylnej kamery i jednocześnie kontrolować podgląd bez dotykania telefonu. Dla vlogerów, instruktorów fitness, twórców tutoriali i jednoosobowych ekip produkcyjnych to realne usprawnienie, a nie tylko efektowny dodatek.
DJI odświeżyło również system śledzenia. Firma podkreśla, że ActiveTrack 8.0 lepiej utrzymuje śledzenie nawet w zatłoczonych scenach, gdy obiekt szybko się porusza bądź znika na chwilę za przeszkodą. To duża pomoc w warunkach, gdzie zazwyczaj mobilne śledzenie zawodzi: na ulicach, podczas eventów czy dynamicznych ujęć bez reżysera.
Dla bardziej wymagających przewidziano dodatkową warstwę funkcji. Opcjonalny Moduł Wielofunkcyjny 2 poszerza możliwości śledzenia o pojazdy lub obiekty, takie jak samochody czy zabytki, nie ograniczając się do ludzi lub zwierząt. Dzięki temu kręcenie dynamicznych vlogów podróżniczych, klipów motoryzacyjnych czy nagrań w terenie jest łatwiejsze – bez potrzeby korzystania z operatora kamery.
Użytkownicy iPhone'ów zyskują integrację z Apple DockKit, co pozwala kompatybilnym aplikacjom na natywne śledzenie, w tym także w aplikacjach Apple Kamera, YouTube czy Blackmagic Camera. Dzięki temu Osmo Mobile 8P staje się naturalnym przedłużeniem smartfona, a nie tylko osobnym gadżetem.

Oprócz tej najważniejszej nowości, sprzęt pozostaje zbliżony do dobrze znanych użytkownikom DJI rozwiązań. Osmo Mobile 8P oferuje 3-osiową stabilizację obrazu, wbudowany wysięgnik, składany statyw oraz czas pracy na baterii do 10 godzin w określonych warunkach. Mówiąc krótko, DJI nie wymyśliło gimbala od nowa, ale lepiej dostosowało go do współczesnych sposobów rejestrowania filmów.
Aplikacja DJI Mimo odpowiada za stronę kreatywną: tryby DynamicZoom, Slow Shutter, Action Shot czy obrót 360 stopni pozwalają łatwo uzyskiwać efektowne ujęcia. Choć nie są to nowe dla DJI funkcje, teraz, w połączeniu z odczepianym ekranem, stają się znacznie wygodniejsze w obsłudze dla osób, które same są zarówno aktorem, jak i operatorem.
Ceny zaczynają się od 159 euro za standardowy zestaw, natomiast pełniejsze komplety z Modułem Wielofunkcyjnym 2 i akcesoriami mikrofonowymi kosztują nawet 219 euro. Jedna wiadomość rozczaruje część klientów: podobnie jak poprzednia generacja, Osmo Mobile 8P oficjalnie nie zadebiutuje w USA.
Pomijając tę nieobecność, DJI trafnie odczytuje potrzeby rynku. Mobilni twórcy nie zawsze oczekują kinowego żargonu czy nadmiernej liczby funkcji. Często wystarczy, by mogli po prostu zobaczyć ujęcie bez biegania przez cały pokój.
Zostaw komentarz