Japońscy twórcy aplikacji żądają zmian w prowizjach Apple i Google

Japońscy twórcy aplikacji żądają zmian w prowizjach Apple i Google

Komentarze

5 Minuty

Japońska ofensywa przeciw wysokim prowizjom Apple i Google

Mówi się, że samuraje nie płacą danin. Setki japońskich twórców aplikacji postanowiły wcielić ten etos w życie — i nie robią tego po cichu.

Siedem największych organizacji technologicznych w Japonii wystosowało wspólny list w imieniu ponad 600 firm, domagając się od Apple i Google cofnięcia nowych, niekorzystnych zasad prowizyjnych. W swoim apelu powołują się na powstającą Ustawę o Konkurencji na Rynku Oprogramowania Mobilnego (MSCL), która nakazuje platformom umożliwienie instalacji aplikacji z niezależnych sklepów oraz pozwala twórcom oprogramowania kierować użytkowników do alternatywnych metod płatności poza App Store czy Google Play.

Międzynarodowe precedensy: Sprawa Epic Games kontra Apple

Ostatnio na arenie międzynarodowej mieliśmy już podobną sytuację. Amerykańska firma Epic Games pozwała Apple za ograniczenia instalacji aplikacji oraz wysokie prowizje w App Store. Epic wygrał sprawę w Stanach Zjednoczonych, lecz wyrok miał ograniczony zasięg – głównie zyskali na tym Epic i inni amerykańscy deweloperzy, natomiast wielu twórców z innych krajów nadal jest zmuszonych płacić wysokie prowizje platformom.

Obecnie japońscy deweloperzy walczą o te same prawa: brak obowiązkowego dzielenia się przychodami z Apple w przypadku sprzedaży poza App Store.

Czego dotyczą protesty? Realny wpływ prowizji na rynek aplikacji mobilnych

Dlaczego deweloperzy postanowili publicznie wystąpić przeciw gigantom technologicznym? Standardowa prowizja od płatności w aplikacji wynosi na platformach Apple i Google od 15 do nawet 30 procent. Nawet przy alternatywnych sklepach z aplikacjami, wydawcy w Japonii oraz Europie raportują, że ponoszą opłaty sięgające odpowiednio 5–21% od wybranych rodzajów transakcji, powiększanych dodatkowo o koszty przetwarzania płatności. W efekcie w niektórych przypadkach całkowita prowizja przekracza 30%, co może decydować o być albo nie być małych studiów deweloperskich.

  • Prowizje 15–30%: standard na głównych platformach
  • Dodatkowe opłaty: 5–21% nawet przy alternatywnych sposobach płatności
  • Znaczące koszty dla małych firm: dla niewielkich studiów taki poziom prowizji może oznaczać koniec działalności

Apple formalnie umożliwia dystrybucję aplikacji poza własnym sklepem, ale stara się zniechęcić do tego finansowo: obowiązują wyższe opłaty lub restrykcyjne zasady, które de facto zniechęcają do korzystania z zewnętrznych systemów płatności. Apple argumentuje, że odpłatność jest uzasadniona dodatkowymi kosztami wsparcia i bezpieczeństwa, jakie ponosi firma obsługując transakcje spoza App Store oraz faktem wykorzystywania ich technologii.

Japońskie firmy i zarzut nierównego traktowania

Dla wielu japońskich przedsiębiorstw różnice w traktowaniu przez Apple i Google w stosunku do firm amerykańskich są oczywiste i niesprawiedliwe. Japończycy wskazują wyrok sądu w sprawie Epic Games jako dowód, że istniejąca sytuacja może zostać zakwestionowana. Ich celem jest wprowadzenie spójnych zasad i równego traktowania dla twórców aplikacji na całym świecie, zamiast systemu wyjątków obowiązujących tylko na wybranych rynkach.

Podobne żądania skierowano również do Google, postulując rewizję obowiązujących modeli prowizyjnych w Google Play na tych samych zasadach.

Perspektywy zmian na rynku aplikacji

Jeżeli Apple i Google zignorują ten wspólny apel, kwestią czasu może być skierowanie sporu na drogę sądową, złożenie oficjalnych skarg do regulatorów lub wzmożona presja opinii publicznej. Najbliższe miesiące mogą zasadniczo wpłynąć na podział przychodów w globalnej branży aplikacji mobilnych lub ponownie potwierdzić siłę rynkową najważniejszych platform.

Kto pierwszy ustąpi? Czy czeka nas nowy standard podziału zysków?

  • Wprowadzenie MSCL może odmienić zasady gry na rynku aplikacji mobilnych – istotne zmiany systemowe czekają zarówno twórców, jak i użytkowników.
  • Wzrost nacisku ze strony organizacji deweloperskich sprawia, że Apple i Google mogą być zmuszone do dostosowania polityki prowizyjnej także poza USA.
  • Pełna transparentność opłat i jasne reguły konkurencji to postulaty popierane coraz szerzej wśród globalnej społeczności IT.

Analiza: Rynkowe znaczenie sporów o prowizje w ekosystemie aplikacji mobilnych

Rynek aplikacji mobilnych zależy w ogromnej mierze od ekosystemów prowadzonych przez Apple i Google. Zgodnie ze statystykami, ponad 95% pobrań aplikacji na świecie dokonuje się za pośrednictwem tych dwóch platform. Coraz większa liczba regulatorów i organizacji branżowych na całym świecie – od UE po Koreę Południową – interesuje się przejrzystością i uczciwością zasad panujących na rynku cyfrowym.

Najważniejsze aspekty współczesnego rynku aplikacji mobilnych:

  1. Przewaga negocjacyjna platform: Praktycznie pełna kontrola dystrybucji i przetwarzania płatności przez Apple i Google.
  2. Wpływ prowizji na ceny i innowacyjność: Wysokie opłaty mogą odstraszać mniejsze firmy, ograniczając różnorodność i wykluczając innowacyjnych deweloperów.
  3. Postępowania sądowe i legislacyjne: Wzrost liczby sporów regulacyjnych, nacisków ze strony urzędów antymonopolowych oraz inicjatyw ustawodawczych (np. MSCL, Digital Markets Act w UE).

Wspólna inicjatywa japońskich firm technologicznych staje się ważnym sygnałem dla globalnego rynku i może zapoczątkować kolejne działania międzynarodowych organizacji branżowych w walce o uczciwe warunki konkurencji w ekosystemie mobilnym.

Podsumowanie: Czy presja na Apple i Google wywoła zmiany?

Japońskie środowisko deweloperskie walczy o zniesienie nierównych prowizji i większy wybór dla użytkowników oraz firm technologicznych. W miarę jak liczba sygnatariuszy listu otwartego rośnie, Apple i Google będą musiały odpowiedzieć na rosnącą presję nie tylko w Japonii, ale i na całym świecie. Ostateczny rezultat tych działań pokaże, czy głos deweloperów zostanie realnie uwzględniony w polityce gigantów technologicznych, czy też obecny status quo przetrwa kolejne lata.

Źródło: smarti

Zostaw komentarz

Komentarze