6 Minuty
Rynek smartfonów w Chinach wkracza w burzliwy rok 2025, w którym przewiduje się delikatny spadek liczby wysyłek, mimo rosnącej konkurencji i coraz wyższych kosztów podzespołów. Jednak wśród tych napięć wyraźnie zyskuje na znaczeniu jedna marka: Xiaomi. Najnowsze prognozy Counterpoint Research wskazują, że Xiaomi, wraz ze swoją submarką Redmi, może być jednym z niewielu głównych zwycięzców w roku, który określa nieprzewidywalność na rynku i silna presja cenowa na smartfony budżetowe.
Walka o pozycję lidera i powrót Huawei na szczyt
Po kilku latach niepewności, prognozy wskazują, że to właśnie Huawei obejmie pozycję lidera w Chinach na koniec 2025 roku. Według analiz Counterpoint, udział Huawei w rynku powinien osiągnąć około 16,9%, co przekłada się na wzrost na poziomie 1,7% rok do roku. Choć takie liczby mogą wydawać się niewielkie, w spowalniającym rynku smartfonów nawet niewielkie zmiany mają znaczenie, zwłaszcza gdy konkurenci tracą udziały.
Kluczowy wniosek nie ogranicza się tylko do powrotu Huawei. Rynek ponownie się przetasowuje, a przewagę zyskają te marki, które potrafią utrzymać stabilność cen, zarządzać łańcuchem dostaw i podtrzymać popyt nawet w trudnych warunkach.
Stabilny wzrost Xiaomi przy spadkach konkurencji
Chociaż uwaga często skupia się na liderze, historia Xiaomi w 2025 roku zasługuje na szczególną uwagę. Prognozy Counterpoint zakładają, że udział tej marki w rynku wzrośnie z 15,0% w 2024 do 15,7% w 2025 roku. To wzrost na poziomie +4,3%.
Warto to podkreślić, ponieważ kilku rozpoznawalnych konkurentów przewiduje znaczące spadki: vivo może zmniejszyć udziały o -6,7%, a Honor nawet o -12,6%. Oznacza to, że Xiaomi nie tylko się utrzymuje, ale realnie zyskuje na rynku, gdy inni tracą grunt pod nogami.
Część tego sukcesu wynika z szerokiego portfolio produktowego Xiaomi oraz atrakcyjności jej ekosystemu. Konsumenci korzystający już z opasek, inteligentnych urządzeń domowych czy akcesoriów tej marki, chętniej wybiorą kolejny model smartfona Xiaomi lub Redmi. W sytuacji, gdy klienci rozważają bardziej budżetowe zakupy lub nie są zdecydowani, rozpoznawalność marki oraz przywiązanie do ekosystemu znacząco ułatwiają podjęcie decyzji.
Jesienna ofensywa Apple i wpływ premiery iPhone 17
Apple nie musi być liderem sprzedaży przez cały rok, aby osiągnąć mocną pozycję na rynku smartfonów w Chinach. Według Counterpoint Research, firma ma szansę zdominować kluczowy okres sprzedażowy – czwarty kwartał. W prognozach Apple może uzyskać aż 21,8% udziału w rynku w IV kwartale 2025, głównie dzięki popytowi na serię iPhone 17.
Nie każdy nowy model ma jednak szansę na spektakularny sukces. Analitycy przewidują, że szeroko omawiany “iPhone Air” może odpowiadać za mniej niż 10% sprzedaży Apple w tym okresie. To oznacza, że kwartalny skok sprzedażowy będzie zależeć od bazowej serii iPhone 17, a nie od całkowicie nowego rodzaju urządzenia.
Dlaczego tanie telefony mogą podrożeć w 2025 roku?
Dla osób szukających niedrogich smartfonów wiadomości z rynku komponentów nie są optymistyczne. Counterpoint ostrzega, że ceny pamięci DRAM mogą wzrosnąć o 40–50% w I kwartale 2025, a następnie zanotować kolejne ~20% zwyżki w II kwartale. DRAM to kluczowy komponent smartfonów – nagłe wzrosty cen mogą mocno zawęzić marże, zwłaszcza w najtańszych modelach, gdzie zyski producentów są szczególnie niskie.
Jeśli podwyżki cen pamięci utrzymają się, reakcje producentów mogą być następujące:
- Mniej modeli ultra-budżetowych (niektóre serie z niewielką marżą mogą zostać opóźnione lub zlikwidowane)
- Wyższe ceny telefonów z niższej i średniej półki cenowej
- Bardziej radykalne cięcia kosztów – na przykład poprzez ograniczenie parametrów pamięci, jakości aparatów czy akcesoriów w zestawie
Taka sytuacja wpłynie bezpośrednio na marki znane z przystępnych cen – zwłaszcza na segmenty budżetowe Redmi oraz urządzenia w stylu POCO – a dostarczenie „najlepszego taniego smartfona” bez poważnych kompromisów stanie się dużym wyzwaniem.
Perspektywy rynku smartfonów w Chinach – wnioski i przewidywania
W roku 2025 chiński rynek smartfonów stanie w obliczu zmian strukturalnych, rosnącej presji cenowej oraz spadających wolumenów sprzedaży. Liderzy tacy jak Huawei ponownie obejmą kontrolę nad rynkiem, podczas gdy Xiaomi umocni swoją pozycję dzięki szerokiej gamie produktów i lojalności użytkowników. Apple wykorzysta sezonowy popyt dzięki nowościom w iPhone 17, lecz presja ze strony kosztów komponentów może trwale wpłynąć na segmenty najtańszych smartfonów.
Warto obserwować, jak światowi giganci technologiczni będą reagować na zmiany w kosztach produkcji, oczekiwania konsumentów i przetasowania rynkowe. Chiński rynek smartfonów, jako największy na świecie, wyznacza trendy i kierunki rozwoju całej branży urządzeń mobilnych. Firmy muszą elastycznie dopasowywać się do nowych wyzwań – zarówno tych cenowych, jak i technologicznych czy logistycznych – by utrzymać udział w rynku i pozostać konkurencyjnym graczem nie tylko w Państwie Środka, ale również w skali globalnej.
Podsumowanie kluczowych trendów na 2025 rok
- Huawei prognozowany jako lider rynku smartfonów w Chinach z udziałem 16,9%.
- Xiaomi i Redmi z wyraźnym wzrostem oraz wzmocnioną pozycją dzięki szerokiej ofercie i ekosystemowi.
- Spadające udziały vivo i Honor, które mogą stracić znaczący udział w rynku.
- Apple celuje w dominację sprzedażową w IV kwartale 2025 dzięki serii iPhone 17, lecz nie wszystkie nowe modele będą hitami.
- Znaczny wzrost cen pamięci DRAM może skutkować droższymi smartfonami budżetowymi i cięciem kosztów w tańszych segmentach.
Znaczenie analizy rynku dla producentów i konsumentów
Dokładna analiza trendów i prognoz rynku smartfonów jest obecnie kluczowa zarówno dla producentów, jak i klientów indywidualnych. Utrzymanie konkurencyjności wymaga nieustannego monitorowania kosztów podzespołów, zmieniających się preferencji użytkowników oraz innowacji technologicznych. Konsumenci zaś mogą spodziewać się, że budżetowe smartfony w 2025 roku będą rzadziej dostępne i droższe, a wybór optymalnego modelu wymagać będzie jeszcze większej uwagi na detale techniczne i ofertę danej marki.
Źródło: smarti
Zostaw komentarz