Podatek cyfrowy wraca — co to zmieni dla polskich firm?

Podatek cyfrowy wraca — co to zmieni dla polskich firm?

Komentarze

3 Minuty

Ministerstwo Cyfryzacji kontynuuje prace nad ustawą w sprawie podatku cyfrowego. Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiada, że projekt zostanie opublikowany na przełomie 2025 i 2026 roku. To ważna zmiana dla platform cyfrowych działających w Polsce, zwłaszcza dla firm osiągających globalne przychody powyżej 750 mln euro.

Jakie warianty rozważa rząd?

Resort przedstawił dwa główne warianty: szeroki i wąski. W szerokim wariancie opodatkowane byłyby usługi interfejsu cyfrowego — marketplace’y, aplikacje przewozowe, media społecznościowe, reklamy profilowane oraz usługi przekazywania danych o użytkownikach. W węższym scenariuszu podatek obejmowałby jedynie reklamy profilowane. Resort rozważa stawkę na poziomie około 3 proc., co według szacunków mogłoby przynieść budżetowi 1,7 mld zł w 2027 r., a ponad 3 mld zł w 2030 r.

Dlaczego to ma znaczenie dla polskiego rynku technologicznego?

Podatek wpływa na modele monetyzacji platform cyfrowych i może zmienić zachowania reklamodawców oraz wydawców treści. Dla polskich startupów i firm technologicznych oznacza to potencjalne wyrównanie warunków konkurencji względem globalnych gigantów, ale też ryzyko przeniesienia kosztów na użytkowników. Dla mediów i producentów contentu dodatkowe środki mają być przeznaczone na wsparcie tworzenia jakościowych treści i inwestycje w innowacje.

Porównanie z rynkiem europejskim i sąsiednimi krajami

Decyzje Polski wpisują się w szerszy trend regulacji cyfrowych w UE i na świecie. W kontekście regionalnym warto spojrzeć na Lietuva i Lietuvos rinka — kraje nadbałtyckie już obserwują wpływ podobnych regulacji na reklamę cyfrową i platformy w Vilniuje i Kaune. Polski rynek, większy i bardziej zróżnicowany, może doświadczać innych efektów niż mniejsze rynki, ale sygnały z sąsiadów są dla polskich decydentów istotne.

Funkcjonalności i scenariusze zastosowań

Podatek może objąć następujące elementy platform i usług digital:

  • marketplace’y i e‑commerce,
  • aplikacje mobilne typu ride‑hailing oraz delivery,
  • serwisy streamingowe i social media z reklamami profilowanymi,
  • handlarzy danymi i usług przekazywania informacji o użytkownikach.

Dla firm oznacza to konieczność weryfikacji modelu przychodowego, integracji systemów rozliczeniowych oraz potencjalne zmiany w ofercie reklamowej.

Zalety i wady proponowanych rozwiązań

Zalety: dodatkowe wpływy do budżetu na innowacje i media, szersza odpowiedzialność międzynarodowych platform, lepsze warunki konkurencji dla lokalnych graczy. Wady: ryzyko przerzucenia kosztów na użytkowników i reklamodawców, komplikacje legislacyjne i administracyjne, możliwe spory z międzynarodowymi korporacjami.

Co powinni robić polscy przedsiębiorcy i użytkownicy?

Firmy powinny monitorować projekt ustawy, analizować wpływ podatku na marże i modele reklamowe oraz przygotować systemy raportowania danych. Wydawcy i twórcy treści powinni zabiegać o jasne kryteria przyznawania środków z podatku. Użytkownicy w Polsce powinni natomiast obserwować zmiany w ofertach platform oraz ewentualne przesunięcia cenowe.

Podsumowując, podatek cyfrowy może wzmocnić finansowanie polskiej gospodarki cyfrowej i mediów, ale jednocześnie wymaga ostrożnej implementacji, aby nie hamować innowacji. Monitorowanie legislacji oraz dialog między Ministerstwem Cyfryzacji, Ministerstwem Finansów i sektorem prywatnym będzie kluczowy.

Źródło: bankier

Zostaw komentarz

Komentarze