5 Minuty
Sztuczna inteligencja – przełomowa technologia i problem sprawiedliwej dystrybucji
Sztuczna inteligencja jest powszechnie uznawana za najważniejszą technologię naszych czasów. Postępy w uczeniu maszynowym, innowacyjne modele językowe, automatyzacja oraz systemy opierające się na danych otwierają nowe perspektywy w sektorze zdrowia, inżynierii, logistyce i branżach kreatywnych. Jednak ponad technicznymi możliwościami pojawia się kluczowa kwestia polityczna i ekonomiczna: jeśli AI przyniesie niespotykaną dotąd obfitość dóbr, to w jaki sposób zostanie ona rozdzielona?
Już na poziomie państw dostrzega się wyraźne napięcia. Przykładem jest Australia: według oficjalnych danych każdego roku marnuje się tam około 7,6 miliona ton jedzenia, czyli 312 kilogramów na osobę, podczas gdy niemal co ósmy mieszkaniec kraju doświadcza braków żywności z powodu niewystarczających środków. Ten paradoks – dostatek obok uporu biedy – ukazuje ograniczenia obecnego modelu gospodarki rynkowej w czasach technologicznej obfitości.
Dlaczego AI podważa tradycyjne modele ekonomiczne
Klasyczna ekonomia, opisana przez Lionela Robbinsa i innych, traktuje tę dziedzinę jako naukę rozdzielającą ograniczone zasoby pomiędzy konkurujące potrzeby. Rynek, regulując ceny, przydziela deficytowe dobra, a ludzie zarabiają na życie, by zaspokoić swoje podstawowe potrzeby. Jednak jeśli AI i automatyzacja istotnie obniżą marginalne koszty produkcji towarów i usług, a część pracy odpłatnej stanie się zbędna, logika niedoboru rządząca cenami oraz życiem opartym na pensjach zaczyna się chwiać.
Stawia to przed nami dwa zasadnicze pytania: czy mechanizmy rynkowe będą nadal działać, jeśli praca przestanie być konieczna? A jeśli nie, jakie zmiany polityczne i instytucjonalne zapewnią równy podział zysków płynących z technologii, a nie ich kumulację?
Pandemia jako lekcja: transfery gotówkowe, dochód podstawowy i praktyczne eksperymenty
Reakcja na COVID-19 pokazała praktyczne metody redystrybucji zasobów w sytuacji załamania tradycyjnych kanałów gospodarczych. Rządy ponad 200 państw zdecydowały się na bezpośrednie wypłaty gotówkowe, zwiększały zasiłki lub łagodziły kryteria przyznawania pomocy. W wielu miejscach – w tym w Australii – działania te znacząco zredukowały ubóstwo i niedożywienie, mimo spadku aktywności gospodarczej.
Owe doświadczenia odnowiły zainteresowanie ideą powszechnego dochodu podstawowego (Universal Basic Income, UBI) jako narzędziem stabilizacji w nowej, zautomatyzowanej erze. Projekty badawcze, takie jak Australian Basic Income Lab (realizowane wspólnie przez Macquarie University, University of Sydney oraz Australian National University), sprawdzają, jak mogłyby wyglądać gwarantowane systemy dochodowe w praktyce.
Kluczowe cechy nowoczesnego systemu UBI
- Regularna, miesięczna płatność dla każdego rezydenta, na poziomie wyższym niż granica ubóstwa.
- Automatyczna waloryzacja płatności uwzględniająca inflację i regionalne koszty życia.
- Cyfrowa dystrybucja z zastosowaniem bezpiecznych systemów płatności i weryfikacji tożsamości (np. cyfrowy ID, otwarte API bankowe).
- Połączenie z usługami socjalnymi w zakresie mieszkalnictwa, ochrony zdrowia i przekwalifikowania.
- Przejrzyste zarządzanie oparte na otwartych dashboardach i audytach wyników.

Zasiłek czy współudział? Znaczenie narracji
Nie każda wersja UBI daje takie same efekty. Niektóre mogą sprowadzać się do minimum socjalnego, utrwalając istniejące podziały majątkowe. Inne – propagowane przez naukowców takich jak Elise Klein czy James Ferguson – ujmują dochód podstawowy jako „słuszną część” wspólnego bogactwa, powstającego dzięki technologii, zasobom naturalnym i współpracy społecznej.
Z tej perspektywy innowacje cyfrowe i AI mają charakter produktu społecznego, podobnie jak naturalne bogactwa uznawane są za dobro wspólne, co daje uzasadnienie dla szerokiej redystrybucji zysków technologicznych.
Powszechne usługi podstawowe – alternatywa dla transferów pieniężnych
Alternatywną drogą są powszechne usługi podstawowe. Aaron Bastani z Wielkiej Brytanii prowokacyjnie nazwie je „w pełni zautomatyzowanym luksusowym komunizmem”, lecz w wersji praktycznej chodzi o upowszechnienie kluczowych usług: darmowej ochrony zdrowia, edukacji, transportu publicznego, energii i opieki nad seniorami. W tym podejściu to państwo, a nie rynek, zapewnia każdemu podstawowy dobrobyt, co może być skuteczniejsze tam, gdzie rynek nie rozwiązuje problemów społecznych.
Porównanie: UBI i Powszechne Usługi Podstawowe (UBS)
Cecha | UBI | Powszechne Usługi Podstawowe |
---|---|---|
Realizacja | Bezpośrednie płatności pieniężne | Usługi finansowane ze środków publicznych |
Elastyczność | Wysoka – odbiorcy decydują, na co wydać środki | Niższa – zakres usług określony z góry |
Złożoność administracyjna | Średnia – wymaga systemów płatniczych | Wysoka – wymaga infrastruktury usługowej |
Wpływ na rynki | Wspiera sektor prywatny | W części zastępuje komercyjnych dostawców |
Zalety, zastosowania i znaczenie rynkowe
UBI i UBS mogą przełamywać biedę, łagodzić szoki ekonomiczne i wspierać przekwalifikowanie w cyfrowym świecie. Dla firm przewidywalny popyt i stabilność finansowa konsumentów wpływają na rynki pozytywnie, a powszechne usługi zmniejszają rotację pracowników i koszty zdrowotne.
Potencjalne przykłady wdrożeń:
- Regiony narażone na automatyzację przemysłu mogą przeprowadzać pilotażowe programy mieszane (częściowy UBI + specjalne bony szkoleniowe).
- Systemy opieki zdrowotnej wspierane przez AI mogą stać się powszechnie dostępne, redukując długoterminowe koszty.
- Publiczne platformy AI dla planowania transportu i optymalizacji energetycznej mogą zapewnić zyski społeczne pod warunkiem otwartości i demokratycznego nadzoru.
Ryzyka: techno-feudalizm, koncentracja władzy i ekologiczne ograniczenia
Optymizm dotyczący obfitości powinien być połączony ze świadomością wyzwań politycznych. Scentralizowana władza korporacji – dominujące platformy chmurowe, zamknięte systemy AI i monopole danych – mogą prowadzić do „techno-feudalizmu”, gdzie podstawowa infrastruktura cyfrowa pozostaje pod kontrolą nielicznych, a użytkownicy płacą haracz. Do tego dochodzą limity ekologiczne – produkcja nie jest nieograniczona, zrównoważony rozwój musi być podstawą polityk publicznych.
Polityczny zestaw narzędzi na rzecz sprawiedliwej przyszłości z AI
Decydenci i liderzy technologii powinni łączyć różne instrumenty: gwarantowane dochody, powszechne usługi, progresywne opodatkowanie zysków od automatyzacji, mechanizmy udziału w dywidendzie danych oraz inwestycje publiczne w otwartoźródłowe rozwiązania AI i cyfrową infrastrukturę. Równie istotne pozostaje zarządzanie: demokratyczny nadzór, jawność algorytmów oraz programy wspierające pracowników w zmianie kwalifikacji.
Podsumowanie: obfitość technologiczna wymaga rozważnego projektowania społeczeństwa
Sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe mogą przynieść ogromne wzrosty wydajności oraz nowe produkty. Jednak sama technologia nie zagwarantuje dobrobytu ogółowi społeczeństwa. Ostateczny podział korzyści – czy obfitość będzie udziałem wszystkich, czy tylko wybranych – zależy od świadomych decyzji dotyczących pieniędzy, opieki społecznej i własności wartości tworzonej przez AI.
Dysponujemy już zasobami i wiedzą, by zakończyć wiele form biedy; połączenie innowacji cyfrowych z mądrą polityką publiczną może to umożliwić na szeroką skalę. Kluczowe pytanie stojące dziś przed specjalistami od technologii, decydentami i obywatelami brzmi więc nie tyle „co może AI?”, ale „kto na tym skorzysta i na jakich zasadach?”
Źródło: theconversation

Komentarze