3 Minuty
Instagram wprowadza nową przestrzeń pomiędzy Relacjami a wiadomościami prywatnymi, która celowo przypomina dobrze znane rozwiązania. Firma zaprezentowała funkcję Instants – narzędzie do szybkiego udostępniania zdjęć z dedykowaną aplikacją, stworzone z myślą o spontanicznych, nieprzetworzonych zdjęciach wysyłanych do starannie wybranej grupy osób.
Założenie jest proste: uchwycić chwilę, wysłać od razu i pozwolić, by zdjęcie zniknęło po obejrzeniu. Nie na zawsze jednak. Chociaż odbiorcy mają tylko tymczasowy podgląd, fotografie przechowywane są w prywatnym archiwum nadawcy do roku, z możliwością ponownego udostępnienia ich później w formie podsumowania w Relacjach.
Dzięki temu Instants to coś więcej niż tylko skrót do aparatu. Instagram wyraźnie stawia na sposób dzielenia się zdjęciami, który jest mniej przygotowany, bardziej autentyczny i przypomina swobodną wymianę fotografii, jaką użytkownicy już prowadzą w komunikatorach. Różnica polega na tym, że Instagram chce, aby te spontaniczne interakcje odbywały się w ramach ich własnego ekosystemu.
Mniej pozowania, więcej spontaniczności
Instants pozwala wysyłać zdjęcia do bliskich znajomych lub wzajemnych obserwujących, czyli tych, których również obserwujemy. Po wyświetleniu zdjęcie znika dla odbiorcy. Obsługiwane są także reakcje i odpowiedzi, które trafiają bezpośrednio do wiadomości na Instagramie, sprawiając, że cała interakcja jest integralną częścią komunikacji w aplikacji.
Funkcja widoczna jest jako niewielki stos zdjęć w prawym dolnym rogu skrzynki odbiorczej wiadomości na Instagramie. Została zaprojektowana tak, by była lekka i natychmiastowa, nie przypomina procesu tworzenia standardowego posta. Przed wysłaniem możesz dodać podpis, co stanowi ciekawą zmianę, gdyż tutaj tekst pojawia się na początku, w przeciwieństwie do Relacji, gdzie bywa często dodatkiem.
Jest jednak pewien haczyk, jeśli można to tak nazwać. Po wykonaniu zdjęcia opcje edycji praktycznie nie istnieją. To, co zrobisz, od razu wysyłasz. Zdaje się, że to działanie celowe. Instagram stawia na szybkość i autentyczność, które mają w tym formacie większe znaczenie niż filtry i dopracowanie szczegółów.
Użytkownik zachowuje kontrolę nad tym, kto zobaczy każde zdjęcie w Instants, a Instagram dodał także opcję Cofnij dla sytuacji, gdy najpierw wyślemy, a dopiero potem zaczniemy się zastanawiać. Wszystkie wysłane fotografie przechowywane są w prywatnym archiwum, dostępnym w prawym górnym rogu Instants, wyłącznie dla nadawcy.
Osobna aplikacja towarzysząca Instants jest również częścią nowej funkcji, umożliwiając błyskawiczny dostęp do aparatu dla tych, którzy chcą natychmiast rozpocząć udostępnianie zdjęć bez przeklikiwania się przez typowe menu Instagrama. Funkcja właśnie trafia na iOS i Android w wybranych krajach.
W kontekście całościowym Instants to kolejny dowód na to, że Instagram nadal dąży do większej intymności na dużą skalę. Publiczne tablice od dawna stały się miejscem autoprezentacji. Relacje nieco to zmiękczyły. Teraz Instagram stawia na jeszcze mniejsze grupy, szybszy przepływ zdjęć i treści na tyle swobodne, by dzielić się nimi bez nadmiernych przemyśleń.
Czy użytkownicy przyjmą tę nowość jako nowe codzienne nawyki, czy też potraktują ją jako kolejną kopię z nową nazwą, zależy od jednego: czy korzystanie z niej będzie prostsze niż to, czego używają teraz? Jeśli tak, Instants może stać się jedną z najbardziej naturalnych nowości Instagrama od dłuższego czasu.
Zostaw komentarz