5 Minuty
Xpeng sprzedaje coraz więcej samochodów, lecz w kwietniu najważniejsze jest, skąd pochodzi ten wolumen. Jeden model, przystępny cenowo Mona M03, ponownie stanowił filar marki, odpowiadając za 13 699 dostaw, czyli 44,17% z 31 011 pojazdów przekazanych klientom w tym miesiącu. Dla firmy, która aspiruje do wejścia wyżej na rynek premium aut elektrycznych, to zarówno pokrzepiający, jak i nieco niewygodny fakt.
Mona M03 pozostaje podstawą miesięcznych wyników Xpeng. Wynik z kwietnia to wyraźny wzrost względem marca – aż 46,75% więcej niż 9 335 sztuk miesiąc wcześniej, choć sprzedaż spadła o 3,60% rok do roku. W pierwszych czterech miesiącach roku dostawy kompaktowego sedana elektrycznego osiągnęły 34 131 jednostek, czyli 36,43% całego wolumenu Xpeng w tym okresie. Od momentu premiery, skumulowana sprzedaż sięgnęła 258 429 sztuk. To zdecydowanie nie jest postać drugoplanowa w gamie – to właśnie ten model ciągnie wyniki marki.
Ma to znaczenie, ponieważ Mona M03 plasuje się po przystępnej stronie rynku, z cenami zaczynającymi się od około 15 400 euro i dochodzącymi do 19 500 euro. Dzięki temu modelowi Xpeng zyskuje skalę, ale jednocześnie podkreśla to, jak bardzo marka polega wciąż na przystępności cenowej, planując jednocześnie ofensywę w wyższych segmentach cenowych.
Firma wkrótce będzie potrzebowała wsparcia z drugiego końca salonu sprzedaży. Xpeng przygotowuje się do premiery nowego SUV-a GX – modelu, który ma wzmocnić jej pozycję w segmencie premium. Wyniki z kwietnia jasno pokazują, dlaczego debiut tego modelu jest tak istotny.
Duży wolumen, nierównowaga w gamie
SUV G6 był drugim najlepiej sprzedającym się modelem Xpeng w kwietniu – 5 692 dostawy, co stanowiło 18,35% miesięcznego udziału. Wynik ten był solidny, jednak trend nie spełnił oczekiwań firmy – dostawy spadły o 26,87% rok do roku i nieznacznie o 0,73% względem marca. Od stycznia do kwietnia G6 osiągnął 18 233 sztuki, czyli wynik o 12,84% niższy niż rok temu. Cena startowa modelu wynosi około 22 800 euro.
Kolejny w zestawieniu znalazł się sedan P7+, który w kwietniu osiągnął sprzedaż 3 999 egzemplarzy, co przełożyło się na 12,90% dostaw marki w tym miesiącu. Tu pojawił się lekki wzrost – sprzedaż była o 6,24% wyższa niż w marcu, jednak rok do roku liczba ta spadła aż o 45,90%. W okresie od stycznia do kwietnia P7+ trafił do 13 065 klientów, co oznacza spadek o 58,2% względem analogicznego okresu rok wcześniej. Model mieści się w zakresie cenowym 24 100–26 900 euro.
X9 MPV nadal umacniał swoją pozycję w niszowym segmencie. W kwietniu dostarczono 2 951 sztuk, co dało mu 9,52% udziału miesięcznego. Sprzedaż rok do roku wzrosła o 23,78%, choć zanotowała 4,03% spadku względem marca. W pierwszych czterech miesiącach roku X9 dotarł do 12 122 odbiorców. W segmencie cenowym gra zupełnie inną rolę – cena wynosi od ok. 40 000 do 47 700 euro. Pokazuje to, że Xpeng potrafi przekonać klientów z wyższego segmentu niż masowy, nawet jeśli wolumeny nie mogą się równać z Mona M03.
Mamy także starszego sedana P7, który w kwietniu osiągnął 1 905 dostaw i odpowiadał za 6,14% całkowitej sprzedaży w miesiącu. Nie jest to liczba duża, ale model wyraźnie nabrał tempa – wynik wzrósł o 18,62% w porównaniu z marcem. W okresie styczeń-kwiecień P7 osiągnął 5 051 sztuk, co stanowi imponujący wzrost o 444,29% rok do roku. Jak na starszy model, to wyjątkowo mocna odbudowa.
SUV G7 dostarczył 1 571 sztuk w kwietniu, co oznacza spadek o 34,46% względem marca i udział na poziomie 5,07%. Łącznie przez pierwsze cztery miesiące przekazano 6 322 egzemplarze G7, czyli 6,75% całego wolumenu Xpeng. SUV G9, niegdyś uważany za jeden z najważniejszych filarów premium, miał trudniejszy miesiąc – w kwietniu przekazał 1 194 pojazdy, co oznacza spadek o 61,08% rok do roku i udział na poziomie zaledwie 3,85%. Od stycznia do kwietnia G9 trafił do 4 769 klientów, o 45,01% mniej niż rok wcześniej.
Z tych danych wyłania się gama modeli aktywna w wielu segmentach, lecz wciąż pozbawiona równowagi. Xpeng nie brakuje produktów, brakuje mu równomiernych wyników w ich sprzedaży.
Warto jeszcze dodać istotny kontekst. Spośród 31 011 samochodów dostarczonych w kwietniu, aż 25 005 trafiło na rynek chiński – według danych China Passenger Car Association. Eksport stanowił 6 006 aut – co jest wymiernym wynikiem i świadczy, że ekspansja zagraniczna Xpeng faktycznie zaczyna mieć realny wpływ, a nie tylko marketingowe znaczenie.
Podsumowując – kwiecień był na papierze bardzo udanym miesiącem. Ponad 31 000 dostaw to znaczące osiągnięcie. Jednak dokładniejszy podział tej liczby ukazuje bardziej złożony obraz. Przystępny cenowo sedan nadal wykonuje większość pracy, podczas gdy wyżej wycenione modele albo tracą, albo wciąż poszukują stabilności. Nadchodzący SUV GX niesie ze sobą więcej niż tylko medialny szum wokół premiery nowego modelu. To może być prawdziwy test możliwości Xpeng, by przełożyć silną sprzedaż aut elektrycznych na stabilny, zrównoważony wzrost na rynku premium.
Zostaw komentarz