5 Minuty
Robot humanoidalny właśnie wykonał powietrzny kopniak. Nagranie robi ogromne wrażenie, bo przypomina – w najprostszej formie – trening kaskaderski z udziałem człowieka. Z tą różnicą, że akrobatą jest maszyna z metalu, silników i zaawansowanej robotyki.
Firma Agibot zaprezentowała Expedition A3 – dwunożnego robota humanoidalnego, który wykonuje błyskawiczne sekwencje kung-fu: wyskoki z uderzeniami, serie ciosów w powietrzu oraz perfekcyjnie kontrolowane obroty. Pokazy te to krótkie, precyzyjne akcje przeplatane płynnymi łukami ruchów i momentami ciszy – ułamki sekund między niemożliwie skoordynowanymi manewrami. Według producenta, materiał filmowy powstał w rzeczywistych warunkach, bez udziału efektów CGI ani generowanych przez sztuczną inteligencję, a jeśli wskazania sensorów pokrywają się z tym, co widzimy na ekranie, mamy do czynienia nie tylko z choreografią, lecz z mistrzowską próbą równowagi, koordynacji i kontroli całego ciała robota.
Dlaczego roboty prezentują sztuki walki?
Prezentacja umiejętności sztuk walki to nie przypadek. To właśnie zwinność jest dziś kluczowym wskaźnikiem dla nowoczesnych robotów humanoidalnych. Czy maszyna poradzi sobie z dynamicznym ruchem w zatłoczonym sklepie? Czy może nagle obrócić się, odzyskać równowagę i jednocześnie prowadzić rozmowę z człowiekiem? Agibot przedstawia Expedition A3 jako platformę stworzoną do intensywnych interakcji – od przewodników sklepów i eventów promocyjnych po występy sceniczne, gdzie płynność ruchu jest równie ważna, co rozpoznawanie mowy.
Agibot Night w Szanghaju – pokaz przełomu
W ubiegłym tygodniu podczas Agibot Night w Szanghaju firma potwierdziła swoją rewolucyjną wizję. 60-minutowy pokaz zgromadził 16 robotów humanoidalnych, które wraz z ludźmi prezentowały muzykę, taniec i komedię. Agibot podkreślił, że wydarzenie stanowi symboliczny krok: inteligencja wizualna opuszcza laboratoria i wkracza do świata kultury.
Sekwencje pokazowe były jednocześnie testem wytrzymałości – długotrwałe zadania sprawdzały stabilność systemu, synchronizację kilku robotów i koordynację działań na żywo pomiędzy ludźmi, humanoidami G2 oraz czworonożnymi robotami D1.

To nie widowisko, lecz poligon doświadczalny dla robotów usługowych, które muszą niezawodnie poruszać się i wchodzić w interakcje z ludźmi w przestrzeniach publicznych.
Specyfikacja Expedition A3 – technologiczny przełom
Expedition A3 to robot skonstruowany z uwzględnieniem ludzkich stopni swobody, w tym elastycznego tułowia odzwierciedlającego zakres ruchu człowieka. Lekkie, egzoszkieletowe nogi mają za zadanie podnieść jego zwinność i stabilność w ruchu. Ramiona A3 są w stanie unieść ładunek do 3 kg, a szczytowa prędkość w punkcie chwytaka osiąga niemal 2 metry na sekundę. Sercem zasilania jest system dwóch akumulatorów umieszczonych w torsie, umożliwiający nieprzerwaną pracę do 8 godzin oraz szybką wymianę w trakcie zmiany roboczej.
- Ludzkie stopnie swobody całego ciała oraz elastyczna talia
- Lekkie nogi o konstrukcji egzoszkieletu dla stabilności i zwinności
- Udźwig ramienia do 3 kg; prędkość punktu chwytaka: około 2 m/s
- Podwójny system baterii: do 8 godzin pracy; szybka wymiana
- Rejestracja wideo w rozdzielczości 720p i 1080p
- Opcja aktywowania SI przez dotknięcie w okolicach ramienia – wykorzystuje zaawansowany model wewnętrzny
Ekosystem robotów Agibot – różnorodność zastosowań
Poza Expedition A3, Agibot zaprezentował całą rodzinę robotów, dostosowanych do różnorodnych ról:
- Seria A2 – roboty do wielomodalnej komunikacji i autonomicznej nawigacji w przestrzeniach publicznych.
- Kompaktowy X2 – przeznaczony do rozmów i realistycznego chodzenia w edukacji oraz rozrywce.
- Przemysłowy G2 – skupiony na zaawansowanej kontroli siły dla fabryk i logistyki.
- D1 – czworonożne roboty do inspekcji i mobilności w trudnym terenie.
Taka gama robotów buduje rozbudowany ekosystem inteligentnych maszyn, a nie tylko pojedynczy produkt. Dzięki temu Agibot może konkurować zarówno w sektorze usług, jak i przemysłu.
Plany komercyjne i wejście na rynek amerykański
Agibot wyznacza dynamiczne tempo komercjalizacji – firma deklaruje, że do końca 2025 roku dostarczy ponad 5 100 jednostek, a produkcja masowa w 2026 roku przekroczy nawet dziesiątki tysięcy sztuk. Kluczowe ogłoszenie padło także podczas CES 2026: Agibot oficjalnie wchodzi na rynek humanoidalnych robotów w Stanach Zjednoczonych, oferując trzy modele humanoidalne oraz jednego robota czworonożnego, gotowe do natychmiastowego wdrożenia.
Przejrzystość i zaufanie do technologii robotycznej
Pokaz jest imponujący, ale równie ważna pozostaje transparentność. Agibot zapewnia, że sekwencje kung-fu nagrywano na żywo, a to, co widzimy, to rzeczywiste możliwości równoważenia się i kontrolowania ruchu przez robota. Sceptycy mogą oczekiwać pełnych logów sensorycznych lub niezależnych testów, a entuzjaści – wyobrażać sobie witających klientów robotów zdolnych do unikania przeszkód, albo wykonawców, którzy bez przerwy powtarzają choreografie przez setki pokazów bez ryzyka przegrzania podzespołów.
Wpływ humanoidalnych robotów na społeczeństwo
Obserwowanie, jak maszyny uczą się poruszać niczym ludzie, budzi ekscytację. Jednak wprowadzanie takich systemów do sklepów, na sceny i do zakładów produkcyjnych, rodzi też pytania praktyczne: jak wygląda ich niezawodność? Czy roboty zapewnią bezpieczeństwo? Jak wpłyną na społeczną akceptację robotyzacji?
Biorąc pod uwagę dynamiczne wdrażanie robotów na rynek usługowy i przemysłowy, warto uważnie śledzić kolejne pokazy oraz harmonogramy komercyjnych wdrożeń. Wszystko wskazuje na to, że stoimy u progu przełomowego rozdziału w rozwoju robotyki humanoidalnej – rozdziału, który już dziś rozgrywa się publicznie, na oczach całego świata.
Źródło: smarti
Zostaw komentarz