Samsung Exynos 2700 – przeciek ujawnia nowy układ CPU i GPU

Samsung Exynos 2700 – przeciek ujawnia nowy układ CPU i GPU

Komentarze

4 Minuty

Najnowszy układ Exynos firmy Samsung pojawił się właśnie w wczesnych danych z benchmarków, wywołując istotne pytania dotyczące kierunku projektowania i osiągów. Wyciek z Geekbench sugeruje nową konfigurację 10-rdzeniową oraz świeży procesor graficzny Xclipse 970 — choć surowe liczby nie oddają całego obrazu możliwości chipu.

Co pokazuje przeciek z Geekbencha?

Zgodnie z informacjami zweryfikowanymi przez tipstera Abhisheka Yadava, Exynos 2700 wykorzystuje czteroklastrową architekturę CPU, łącznie oferując 10 rdzeni. Zgłoszone częstotliwości prezentują się następująco: jeden rdzeń z zegarem 2,30 GHz, cztery rdzenie 2,40 GHz, jeden rdzeń 2,78 GHz oraz cztery rdzenie 2,88 GHz. To wyraźne odejście od trzyklastrowego układu znanego z Exynosa 2600.

Najważniejsze wnioski płynące z przecieku:

  • Układ CPU: 10 rdzeni, cztery klastry — wskazujące na dalsze eksperymenty z hierarchią rdzeni.
  • Urządzenie testowe pracowało pod kontrolą Androida 16 i dysponowało 12 GB RAM.
  • Nowy GPU: Xclipse 970, zastępujący Xclipse 960 znany z Exynosa 2600.

Porównanie GPU: Xclipse 970 kontra Xclipse 960

Na papierze Xclipse 970 wygląda na wyraźnie odchudzoną wersję względem poprzednika. W danych Geekbench widzimy informacje o czterech jednostkach obliczeniowych GPU, szczytowym zegarze około 555 MHz oraz 1 GB pamięci dostępnej dla procesora graficznego. Tymczasem Xclipse 960 w Exynosie 2600 występował z ośmioma jednostkami, zegarem 980 MHz i aż 4 GB pamięci na urządzeniu.

Wynik ten przekłada się na punktację OpenCL rzędu 15 618 dla próbki z Xclipse 970 wobec mniej więcej 25 791 uzyskiwanej przez Exynos 2600. Sugeruje to znaczący regres GPU na tym wczesnym etapie, choć należy tu uwzględnić istotny zastrzeżenie.

Dlaczego wczesne wyniki benchmarków mogą być mylące?

Należy przyjąć, że prezentowany wynik Geekbench pochodzi z płyty głównej Engineering Reference Device (ERD). Takie platformy służą do wewnętrznych testów rozwojowych i często pracują z niedopracowanym oprogramowaniem, obniżonymi zegarami oraz ograniczoną pamięcią, by móc walidować kluczowe podsystemy na początku cyklu rozwoju.

W skrócie — inżynieryjny sprzęt rzadko oddaje finalne osiągi konsumenckiego produktu. Częstotliwości bywają celowo zaniżone, sterowniki nie są zoptymalizowane, a wiele funkcji może być wyłączonych. Docelowe układy, oprogramowanie oraz systemy chłodzenia mogą istotnie poprawić finalne wyniki Exynosa 2700.

Gdzie nowy chip wpisuje się w plany Samsunga?

Branżowe raporty klasyfikują Exynosa 2700 jako układ klasy flagowej (o nazwie kodowej Ulysses), którego debiut przewiduje się około 2027 roku — prawdopodobnie z myślą o serii Galaxy S27. Plotki wskazują, że produkcją zajmie się Samsung Foundry, wykorzystując drugą generację procesu litograficznego 2 nm (SF2P) z tranzystorami Gate-All-Around. To ważne zmiany, które mają poprawić energetyczną wydajność i stabilność pracy chipu pod ciągłym obciążeniem.

Inne przewidywane ulepszenia powiązane z Exynosem 2700 to:

  • Następna generacja rdzeni CPU ARM serii C2, co przełoży się na lepszą wydajność jednowątkową oraz sprawność energetyczną.
  • Architektura GPU Xclipse opracowana przy współudziale AMD — choć wg przecieku wersja Xclipse 970 wydaje się być uproszczona.
  • Nowoczesne systemy odprowadzania ciepła, wpływające na utrzymanie mocy pod długotrwałym obciążeniem.
  • Obsługa pamięci LPDDR6 oraz szybkiego magazynu UFS 5.0 dla zwiększenia przepustowości i responsywności systemu.

Czy należy martwić się wynikami tych benchmarków?

Na tę chwilę — zdecydowanie nie. Otrzymane dane to interesujący wgląd na wczesnym etapie, a nie ostateczny werdykt. To jak oglądanie samochodu koncepcyjnego w fazie prototypu — pokazuje intencje, lecz nie jest gotowy na premierę. Samsung bez wątpienia eksperymentuje z różnymi strategami klastrowania rdzeni i konfiguracjami GPU, co jest typowym elementem rozwoju układów docelowych dla przyszłych urządzeń flagowych.

Warto oczekiwać kolejnych przecieków, a w swoim czasie — oficjalnych komunikatów Samsunga, gdy testy z płyt inżynieryjnych przejdą na gotowe urządzenia. Do tego momentu pojedyncze próbki benchmarków należy traktować wyłącznie jako ogólny sygnał kierunkowy, a nie zobowiązanie dotyczące wydajności finalnego produktu.

Źródło: gizmochina

Zostaw komentarz

Komentarze