5 Minuty
Polska ma realną szansę stać się środkowoeuropejskim centrum lotów suborbitalnych — podkreślają przedstawiciele branży kosmicznej, naukowcy i grupa posłów. Gdynska firma SpaceForest, twórca rakiety Perun, wraz z inicjatywą poselską wskazują na brak stałej infrastruktury startowej w kraju jako największą barierę rozwoju. Obecne starty są realizowane operacyjnie na poligonie w Ustce, co wiąże się z dużymi kosztami logistyki i ogranicza skalę działalności. Stąd apel: czas na polski „przylądek Canaveral”.
Dlaczego Ustka i Centralny Poligon Sił Powietrznych (CPSP)?
Eksperci wskazują Centralny Poligon Sił Powietrznych w Ustce jako lokalizację, która już dziś spełnia techniczne i operacyjne warunki. CPSP dysponuje strefą powietrzną o statusie „unlimited”, bez górnego limitu wysokości lotów, oraz dostępem do bezpiecznego akwenu morskiego umożliwiającego wodowanie i odzysk rakiet. To kombinacja rzadko dostępna w Europie i znaczący atut w porównaniu z innymi europejskimi ośrodkami startowymi.
Korzyści strategiczne i gospodarcze
Stały kosmodrom w Ustce to nie tylko prestiż. To nowe źródło przychodów z komercyjnych wynoszeń ładunków, możliwość rozwoju technologii podwójnego zastosowania (dual-use) oraz wymierne korzyści dla obronności: testowanie radarów, systemów OPL, symulacje zagrożeń balistycznych z pełną telemetrią i próby technologii dronowych. Dla sektora badawczego oznacza to dostęp do mikrograwitacji i warunków suborbitalnych na miejscu, bez konieczności wyjazdów za granicę.

Perun i inne polskie projekty: przykłady gotowości technologicznej
SpaceForest testuje system suborbitalny Perun w Ustce — rakietę, mobilną wyrzutnię, system paliwowy i naziemne systemy komunikacji. Perun potrafi wznieść ładunki badawcze pionowo do około 150 km i — dzięki sterowaniu trajektorią — imitować rakiety balistyczne w scenariuszach dual-use na poziome dystanse do 80 km. Obok Peruna rozwijane są też projekty takie jak Bursztyn Sieci Badawczej Łukasiewicz czy trzyetapowa rakieta konsorcjum WITU, WZL i GAMRAT. To pokazuje rosnące kompetencje polskiego sektora kosmicznego, gotowego do masowych prób i komercyjnych usług.
Kontrakty i harmonogram
Wartość projektu potwierdza kontrakt w ramach programu ESA Boost! — od 2027 roku planowane są regularne starty (minimum 4, docelowo 10 misji rocznie). To sygnał rynkowy: Europejska Agencja Kosmiczna widzi potencjał i jest gotowa wspierać polskie inicjatywy.
Co trzeba zbudować — i ile to kosztuje?
Podstawowa infrastruktura kosmodromu nie musi być dziś inwestycją na miarę wielkich budżetów państwowych. W pierwszym etapie wystarczyłoby: utwardzone miejsce startowe, droga dojazdowa, przyłącze energetyczne, hala serwisowa ~300 m2 i zaplecze socjalne. To technicznie prosty zestaw, ale blokuje go długi proces prawno-administracyjny — według branży wdrożenie w normalnym trybie mogłoby trwać co najmniej trzy lata. Tymczasem rynek i konkurencja nie czekają.
Jakie są przewagi Polski w porównaniu z innymi rynkami?
Polska ma przewagę geograficzną (dostęp do Morza Bałtyckiego), rosnący ekosystem firm kosmicznych i współpracę z instytucjami naukowymi. W porównaniu z ośrodkami europejskimi, takimi jak Esrange, Ustka oferuje unikalne połączenie strefy „unlimited” i możliwości odzysku morskiego. Dodatkowo utworzenie kosmodromu może przyciągnąć klientów nie tylko z Polski, ale i z regionu — współpraca z Litwą jest realna: zainteresowania z Lietuvos rinka i lietuviams prowadzącym badania kosmiczne mogą zwiększyć popyt. Firmy z Vilniuje czy Kaune mogą korzystać z bliskości i kompatybilnych usług.

Zastosowania, przypadki użycia i potencjalni klienci
- Instytucje badawcze: eksperymenty mikro-grawitacyjne, próby sensorów, telemetria, badania atmosfery.
- Przemysł obronny: testy radarów, symulacje trajektorii balistycznych, systemy OPL.
- Komercyjni operatorzy i startupy: wynoszenie komercyjnych payloadów, testy technologii satelitarnych i komponentów.
- Międzynarodowe kontrakty: usługi dla klientów z UE i regionu Morza Bałtyckiego (w tym firmy z Lietuva).
Korzyści dla polskich firm i użytkowników
Dla polskich przedsiębiorstw i laboratoriów dostępność lokalnej infrastruktury oznacza szybsze iteracje R&D, niższe koszty logistyki i większą konkurencyjność na rynku międzynarodowym. To również impuls do tworzenia wyspecjalizowanych miejsc pracy i wzmacniania pozycji Polski w strukturach ESA oraz w europejskiej i NATO-wskiej branży kosmicznej.
Wnioski i wezwanie do działania
Budowa kosmodromu w Ustce to realistyczny, relatywnie szybki i opłacalny krok, który może przekształcić krajowy sektor kosmiczny. Branża, nauka i część parlamentarna zwracają uwagę: nie możemy czekać trzy lata na formalności. Działania przyspieszające wdrożenie podstawowej infrastruktury przyniosą korzyści naukowe, gospodarcze i obronne. Polska może stać się regionalnym hubem startowym — wystarczy odwaga decydentów i spójna strategia inwestycyjna.
Źródło: spidersweb
Zostaw komentarz