5 Minuty
Według najnowszych przecieków iPhone Fold – długo wyczekiwany, składany smartfon od Apple – może zrezygnować z funkcji Face ID na rzecz czytnika linii papilarnych Touch ID umieszczonego na bocznej krawędzi. Ta decyzja miałaby być podyktowana zarówno ergonomią użytkowania na składanym ekranie, jak i kwestiami kosztowymi. Jest to szczególnie istotna informacja dla przyszłych nabywców, ponieważ mówi się o cenie startowej smartfona wynoszącej około 2399 dolarów.
Dlaczego Apple stawia na Touch ID w składanym iPhonie?
Telefony z elastycznym ekranem stawiają przed producentami zupełnie nowe wyzwania konstrukcyjne. Zgodnie z informacjami pozyskanymi z chińskiej platformy społecznościowej Weibo, w tym od zaufanego leakera Momentary Digital, Apple rozważa umieszczenie czytnika linii papilarnych na bocznej ramce zamiast wykorzystania zaawansowanego systemu TrueDepth odpowiedzialnego za Face ID. Jest to uzasadniony ruch – fizyczny sensor łatwiej zintegrować i obsłużyć w urządzeniach z dwoma ekranami, eliminując problemy związane z nietypowymi kątami rozpoznawania twarzy i potencjalnymi błędami podczas korzystania z częściowo złożonego telefonu.
Nie bez znaczenia są także kwestie finansowe. Zaimplementowanie Face ID na dwóch wyświetlaczach lub wprowadzenie pewnego, pod-ekranowego systemu kamery TrueDepth to spore wyzwanie technologiczne i poważny wzrost kosztów. Zastąpienie tego sprawdzonym modułem Touch ID pozwoliłoby zminimalizować wydatki na komponenty oraz prace inżynieryjne, dając Apple większą kontrolę nad ceną oraz ryzykiem związanym z rozwojem produktu.

Co zdradzają przecieki o aparatach i konstrukcji?
Poza kwestią biometrii te same źródła wskazują, że w iPhone Fold nie należy oczekiwać kamery selfie umieszczonej pod ekranem. Zamiast tego, zarówno na wewnętrznym, jak i zewnętrznym panelu znajdą się otwory typu punch-hole – z centralnie umieszczonym sensorem po wewnętrznej stronie oraz przesuniętą na prawo kamerą na wyświetlaczu głównym. Jest to wyraźne odejście od charakterystycznych dla Apple rozwiązań jak notch czy dynamiczna wyspa (pill), co sugeruje dążenie do bardziej jednolitej, nowoczesnej estetyki ekranu.
Z przecieków wynika również, że Apple wciąż testuje szkło Ultra-Thin Glass (UTG) i zmaga się z wyeliminowaniem zagięcia widocznego na środku ekranu, które jest zmorą wielu obecnych urządzeń składanych. Oznacza to, że finalny projekt może jeszcze ulec zmianie, co wyjaśnia również wcześniejsze doniesienia o cieńszych prototypach ze zmodyfikowanym położeniem kamer.
Najważniejsze informacje z przecieków w pigułce
- Biometria: Touch ID umieszczone z boku zamiast Face ID
- Aparaty selfie: otwory punch-hole zarówno na wewnętrznym, jak i zewnętrznym panelu
- Kamera pod ekranem: najprawdopodobniej nieobecna
- Technologia wyświetlacza: Ultra-Thin Glass wciąż w fazie testów, usunięcie zagięcia pozostaje wyzwaniem
- Potencjalny termin premiery: spodziewana równolegle z kolejną generacją iPhone’ów
Znaczenie tych rozwiązań dla użytkowników
Wyobraź sobie, że rozkładasz iPhone'a Fold i natychmiast odblokowujesz urządzenie kciukiem – taka wygoda może przekonać wielu użytkowników, zwłaszcza w sytuacjach, gdy klasyczne Face ID okazuje się zawodne w pracy na składanym ekranie. Jednak rezygnacja Apple z rozpoznawania twarzy byłaby znaczącym zwrotem w historii bezpieczeństwa i interfejsu użytkownika, do którego przyzwyczaili się fani marki.
Oczywiście trzeba pamiętać, że wciąż mowa o nieoficjalnych przeciekach. Jednak nakreślają one klarowną wizję: Apple stara się rozsądnie wyważyć design, użyteczność i koszty, wchodząc na rynek telefonów składanych. Ostateczna wersja – czy to z Touch ID, kamerami w otworach punch-hole, czy pozbawionym zagięcia ekranem UTG – będzie uzależniona od tego, jak firma upora się z wyzwaniami technicznymi w najbliższych miesiącach.
Kontekst rynkowy i pozycjonowanie Apple
Wprowadzenie składanego iPhone’a to naturalna odpowiedź na dynamicznie rozwijający się segment smartfonów z elastycznymi ekranami, w którym dominują już Samsung Galaxy Z Fold czy Huawei Mate X. Apple, znane z ostrożnego podejścia do nowinek technologicznych, ewidentnie stawia na sprawdzone rozwiązania i własną jakość wykonania. Konkretne wybory – jak Touch ID z boku czy rezygnacja z kamery pod ekranem – odzwierciedlają chęć zaoferowania użytkownikom solidności i przewidywalności, z jednoczesnym unowocześnieniem kluczowych elementów użytkowych.
Wyzwania techniczne (jak zagięcie UTG czy implementacja biometrii) pokazują, że Apple dąży do dopracowania projektu do perfekcji. Marka nie godzi się na półśrodki, więc premiera może nastąpić później niż u konkurencji, ale z większą pewnością niezawodności i wysokiej jakości wykonania.
Wnioski i perspektywy: czego oczekiwać od iPhone Fold?
Podsumowując, iPhone Fold z Touch ID na bocznej krawędzi i nową konfiguracją kamer może zrewolucjonizować segment składanych smartfonów premium. Użytkownicy otrzymają produkt, który nie tylko wpisuje się w trendy, ale także odpowiada na realne potrzeby dotyczące wygody, bezpieczeństwa i funkcjonalności. Sukces zależy jednak od tego, jak Apple poradzi sobie z technologicznymi przeszkodami, a także jak rynek zareaguje na potencjalnie wysoką cenę wejściową produktu.
Oczekuje się jednak, że Apple po raz kolejny wyznaczy nowe standardy na rynku telefonów składanych, redefiniując podejście do biometrii i designu. Wszelkie decyzje projektowe, które zostaną wdrożone w finalnej wersji, będą mieć przełomowe znaczenie nie tylko dla samego iPhone’a Fold, ale i dla przyszłych generacji składanych urządzeń mobilnych.
Źródło: wccftech
Zostaw komentarz