Sony LYT-901: przełomowy sensor 200 MP do smartfonów

Sony LYT-901: przełomowy sensor 200 MP do smartfonów

Komentarze

4 Minuty

Sony oficjalnie zaprezentowało sensor LYT-901, czyli swój pierwszy 200-megapikselowy sensor obrazu przeznaczony do nowej generacji flagowych smartfonów. Nowy układ łączy bardzo wysoką gęstość pikseli, zaawansowane technologie HDR oraz sprytne rozwiązania sprzętowego zoomu, które mają zrewolucjonizować sposób fotografowania scen z dużej odległości oraz w trudnych warunkach oświetleniowych.

Co wyróżnia sensor Sony LYT-901?

Serce LYT-901 stanowi duża matryca o wymiarach 1/1,12”, na której rozmieszczono piksele o wielkości 0,7µm, pozwalając uzyskać natywne 200 megapikseli. Zamiast klasycznej matrycy Bayera, Sony zastosowało układ Quad-Quad Bayer oraz dedykowany sprzętowy pipeline remosaic, przekształcający zagęszczone dane pikseli w standardowy wzorzec Bayera 2×2. Ścieżka tego przetwarzania na matrycy opiera się na algorytmach sztucznej inteligencji, które ograniczają artefakty i odciążają procesor smartfona, co przekłada się na czystszy, w pełni szczegółowy obraz.

Sensor wyróżnia się także precyzyjnym przetwornikiem ADC 12-bit oraz 12-bitowym analogowo-cyfrowym torem sygnału, dzięki czemu odwzorowanie przejść tonalnych i delikatnych niuansów jest znacznie lepsze niż zazwyczaj przy tak wysokiej rozdzielczości. Praktycznie oznacza to więcej szczegółów i mniej szumów zarówno w jasnych, jak i ciemnych partiach zdjęcia.

HDR, zoom oraz wideo – praktyczne zalety nowego sensora

Sony wykorzystuje hybrydowe podejście do dynamiki obrazu. Podstawą jest Dual Conversion Gain HDR, a dodatkowo producent wprowadził tryb Hybrid Frame-HDR, który przez ułamek mikrosekundy rejestruje bardzo krótką klatkę, co pozwala ograniczać przepalenia bez efektu „duchów” przy dynamicznych scenach. Połączony zakres dynamiczny przekracza 100 dB, co odpowiada około 17 stopniom – to atut zwłaszcza podczas fotografowania występów scenicznych czy plenerów o silnych kontrastach.

Niezwykle istotną cechą LYT-901 jest obsługa zoomu. Układ umożliwia sprzętowy zoom 2× dla zdjęć oraz tryb 4× sensor-in-zoom, który można wykorzystać zarówno w fotografii, jak i podczas nagrań wideo. Pozwala to uzyskać efekt teleobiektywu bez konieczności stosowania dużych, dodatkowych obiektywów. Dostępne tryby łączenia pikseli to między innymi 50MP (2×2) oraz 12,5MP (4×4), dzięki czemu smartfon może lepiej radzić sobie w słabym świetle oraz dawać czystsze kadry przy dużym przybliżeniu. Sony podkreśla również, że LYT-901 jest jedynym obecnie sensorem łączącym 4× zoom sprzętowy z możliwością nagrywania wideo 4K przy 30 klatkach na sekundę oraz 4K/120 fps w konfiguracji binningu 4×, co docenią twórcy potrzebujący zarówno dużego zasięgu, jak i płynności ruchu.

Połączenie bardzo wysokiej rozdzielczości z elastycznymi trybami binningu sprawia, że sensor Sony LYT-901 idealnie sprawdzi się na koncertach, wydarzeniach sportowych czy wszędzie tam, gdzie często stosuje się agresywne kadrowanie z dużej odległości. Bez względu na odległość od fotografowanego artysty czy sportowca – kadry zachowują szczegółowość oraz niski poziom szumów.

Które smartfony wykorzystają Sony LYT-901 – i kiedy?

Według branżowych doniesień, jako pierwsze sensor LYT-901 otrzymają smartfony z najwyższej półki. Najbardziej prawdopodobnym partnerem startowym jest Oppo Find X9 Ultra, którego premiera przewidywana jest na marzec 2026 roku. Kolejnym kandydatem jest Vivo X300 Ultra, spodziewany w drugim kwartale 2026 roku. Jeśli przewidywania się potwierdzą, pierwsze testy i recenzje zdjęć wykonanych tym sensorem pojawią się już niedługo po oficjalnej premierze, umożliwiając sprawdzenie jego realnych możliwości w końcowych systemach fotograficznych.

Podsumowując, nowy sensor Sony LYT-901 stanowi odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie rynku na sensory o wyższej rozdzielczości do smartfonów. Dzięki połączeniu zagęszczenia 200 MP, inteligentnego remosaicu, hybrydowego HDR i elastycznych trybów zoomu oraz wideo, Sony pozycjonuje to rozwiązanie jako wybór idealny dla producentów, którzy chcą zaoferować zasięg teleobiektywu i doskonałą jakość w trudnych warunkach, pozostając przy smukłej obudowie bez konieczności stosowania masywnych układów z wieloma obiektywami.

Źródło: gizmochina

Zostaw komentarz

Komentarze